Do zdarzenia doszło w listopadzie 2024 r. w londyńskiej dzielnicy Soho. 29-letni Enzo Conticello wszedł do jednego z pubów i ukradł torebkę marki Givenchy, którą jej właścicielka postawiła na podłodze. Torebka kosztowała ok. 1600 funtów, ale jej zawartość była warta wielokrotnie więcej, bo oprócz laptopa, kluczy, karty bankowej i kosmetyków znajdowało się w niej jajko Faberge i zegarek. Należały one do pracodawcy ofiary, firmy Craft Irish Whiskey Company, i były używane wcześniej tego dnia podczas imprezy firmowej.
Prokurator powiedział w sądzie, że Conticello szukał „łatwych pieniędzy” i oddał torebkę z jajkiem w środku - nie zdając sobie sprawy z wartości łupów - paserowi, by kupić narkotyki. Został powiązany z kradzieżą, gdy zaledwie kilka minut po niej użył w sklepie skradzionej karty bankowej ofiary w sklepie, ale złapano go dopiero rok później, gdy dokonał innej kradzieży.
W lutym Conticello przyznał się do zarzutów, a w czwartek sąd koronny w londyńskiej dzielnicy Southwark skazał go na dwa lata i trzy miesiące więzienia.
Skradzione jajko nie jest jednym z 69 wykonanych w czasach carskiej Rosji, lecz jest jednym z siedmiu stworzonych w 2020 r. przez współczesną firmę Faberge dla Craft Irish Whiskey Company, których dekoracje nawiązują do Irlandii. Pozostałe zestawy, z których każdy zawierał jajko, zegarek, butelkę whiskey i cygara, zostały sprzedane za od 1,5 do 2 mln funtów.
Londyńska policja metropolitalna oświadczyła, że nadal poszukuje skradzionego jajka i zegarka. (PAP)








