Półfinał piłkarskiego Pucharu Polski: Raków Częstochowa - GKS Katowice 4:4 po dogr. (3:3, 0:2), karne 4-2. Awans: Raków.
Bramki: 0:1 Erik Jirka (21), 0:2 Arkadiusz Jędrych (41-karny), 1:2 Jonatan Brunes (47), 2:2 Bogdan Racovitan (49-głową), 3:2 Lamine Diaby-Fadiga (67), 3:3 Adam Zrelak (90+4), 4:3 Leonardo Rocha (112-głową), 4:4 Eman Markovic (116).
Sędzia: Karol Arys (Szczecin). Widzów: 5000.
2 maja na PGE Narodowym w Warszawie w finale STS Pucharu Polski Górnik zagra z Rakowem. Zabrzanie w decydującej rozgrywce wystąpią po raz 14., a ekipa z Częstochowy - piąty.
W półfinałach Górnik w środę ograł w Bydgoszczy trzecioligowego Zawiszę 1:0, natomiast Raków na własnym stadionie pokonał GKS Katowice w rzutach karnych 4-2. Po regulaminowych 90 minutach było 3:3, a po dogrywce 4:4.
Zabrzanie wracają do finału po wielu latach. Górnik grał w nim poprzednio w 2001 roku, kiedy w dwumeczu uległ Polonii Warszawa. Łącznie z 13 finałów - zadebiutował w nim w 1956 roku - wygrał sześć; po raz pierwszy w 1965 roku i później pięć z rzędu w latach 1968-72.
Z kolei „Medaliki” do decydującego spotkania po raz pierwszy awansowały w 1967 roku, kiedy jako ówczesny trzecioligowiec, uległy w Kielcach po dogrywce Wiśle Kraków 0:2. Kolejne trzy finały, w tym dwa zwycięskie, to już „era Marka Papszuna”. Pod wodzą tego szkoleniowca Raków triumfował w 2021 roku w Lublinie i 12 miesięcy później na PGE Narodowym, a w następnej edycji przegrał w karnych z Legią Warszawa. (PAP)








