Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
piątek, 10 kwietnia 2026 13:03
Reklama KD Market

Ambasadorka Ukrainy: nasza pomoc w wojnie z Iranem doceniana, choć Trump nie mówi tego głośno

Ukraiński wkład w obronę przed irańskimi dronami jest „bardzo doceniany” przez USA, mimo braku wyrażania tej wdzięczności przez prezydenta Donalda Trumpa – powiedziała ambasadorka Ukrainy w Waszyngtonie Olha Stefaniszyna. Zaznaczyła, że na współpracy z Kijowem korzystają wszystkie największe firmy zbrojeniowe.
Ambasadorka Ukrainy: nasza pomoc w wojnie z Iranem doceniana, choć Trump nie mówi tego głośno

Autor: PAP/EPA/PRESS SERVICE OF THE 93RD SEPERATE MECHANIZED BRIGADE / HANDOUT

Stefaniszyna mówiła o współpracy z USA i wnioskach wyciągniętych z wojny z Iranem podczas czwartkowej konferencji Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych (PISM) i Bush School of Government and Public Service w Waszyngtonie.

Mówiąc o stanowisku Kijowa wobec wojny i wkładzie w walkę z irańskimi dronami, przedstawicielka Ukrainy mówiła, że jej kraj nie mógł stać z boku patrząc na irańskie bombardowania, a ponadto chciał pokazać, że najważniejsze są szybkie i konkretne działania, kontrastując to z postawą NATO i „setkami dyskusji w komitetach”.

- Pokazaliśmy światu to, czego oczekiwaliśmy od niego w 2022 r. (...) Bardzo ważne było dla nas okazanie wsparcia, również w czasie kryzysu. Prawdziwe działanie powinno być doceniane. I myślę, że choć nie zostało to pozytywnie zwerbalizowane przez obecnego prezydenta Stanów Zjednoczonych i Biały Dom, to jednak jest to bardzo doceniane - powiedziała Stefaniszyna.

Dopytywana później przez PAP o szczegóły ukraińskiego wsparcia wobec deklaracji prezydenta Trumpa, że Ukraina „nie zrobiła niczego” by pomóc USA, ambasadorka powiedziała, że nie może zdradzić szczegółów.

- Ale to, co mogę powiedzieć: Jeśli weźmiemy pod uwagę 20 największych amerykańskich firm zbrojeniowych i firm technologicznych z branży obronnej, nie znajdziemy ani jednej, która nie współpracowałaby z Ukrainą od 2022 roku - wyjaśniła. Zaznaczyła też, że z ukraińskich komponentów, współpracy z firmami i doświadczeń - nie tylko w walce z dronami - korzystały m.in. L3 Harris, Palantir, czy Lockheed Martin.

Trump stwierdził w marcowym wywiadzie dla MS NOW, że Ukraina „nie zrobiła niczego”, by pomóc USA w operacji przeciwko Iranowi, a deklaracje prezydenta Wołodymyra Zełenskiego o pomocy dronowej to wyłącznie „polityczny PR”. Wcześniej, w wywiadzie dla Fox News z 13 marca, prezydent USA odrzucił ofertę Kijowa, mówiąc: „Nie potrzebujemy ich pomocy w obronie przed dronami. Wiemy o dronach więcej niż ktokolwiek. Mamy najlepsze drony na świecie”. Tymczasem doniesienia m.in. „Wall Street Journal” i „New York Timesa” ujawniały jednak, że Stany Zjednoczone korzystały z ukraińskiego wsparcia.

Mówiąc o innych lekcjach płynących z wojny z Iranem, Stefaniszyna oceniła, że pokazuje ona, iż nie zawsze konieczne jest użycie wojsk lądowych, by „zapewnić bezpieczeństwo w dowolnym punkcie globu”.

Ambasadorka mówiła też, że mimo przedłużających się rozmów pokojowych wciąż widzi możliwość doprowadzenia do porozumienia pokojowego z Rosją w ramach inicjatywy USA. Zaznaczyła, że dla Ukrainy kluczowa jest kwestia wiarygodnych gwarancji bezpieczeństwa. Relacjonowała przy trudne rozmowy z Białym Domem o gwarancjach bezpieczeństwa. Amerykańscy rozmówcy mieli ją pytać: „Dlaczego jesteście tacy natrętni? Dlaczego nie podpiszecie czegoś z Rosją?”. Stefaniszyna odparła, że jako ministra sprawiedliwości spędziła lata na anulowaniu dziesiątek dwustronnych umów, które złamała Rosja.

Pytana, czy udział Stanów Zjednoczonych w procesie faktycznie jest konieczny, Stefaniszyna zadeklarowała, że Ukraina jest „gotowa na każdy scenariusz”.

- Nie ma nikogo na całej planecie, kto chciałby bardziej, żeby prezydent Trump odniósł sukces w tej kwestii. Ale jeśli to się nie stanie, Ukraina nie zniknie - zaznaczyła ambasadorka.

Podczas wystąpienia przyznała jednak, że Ukraińcy nie byli pewni, czy przetrwają minioną zimę wobec rosyjskich ataków na infrastrukturę energetyczną. Oceniła jednocześnie, że fakt przetrwania zimowego kryzysu oraz rekordowe straty ponoszone przez Rosję na froncie mogą wpłynąć na przebieg negocjacji.

- Mieliśmy mnóstwo raportów od naszych firm energetycznych, od naszego wojska, że nasza sieć energetyczna nie przetrwa. Że ludzie będą tam marznąć, że nie przetrwają zimy, ale przetrwaliśmy. I jesteśmy z siebie bardzo dumni - oświadczyła Stefaniszyna.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama