To czwarte takie trofeum w historii klubu. Jedną z bramek dla gospodarzy zdobył lider klasyfikacji strzelców Nathan MacKinnon i było to jego 52. trafienie w sezonie. Pozostałe dołożyli Czech Martin Necas i Szwed Gabriel Landeskog.
W ostatnich minutach mecz miał niespodziewaną dramaturgię. Na 2.52 przed końcową syreną Tyson Gross zdobył swojego pierwszego w karierze gola w NHL, zmniejszając stratę Flames do 1:2. Chwilę później ten sam zawodnik ponownie umieścił krążek w siatce Avalanche, ale po weryfikacji okazało się, że wcześniej był spalony. Na niespełna minutę przed końcem wynik ustalił MacKinnon, strzelając do pustej bramki dążących do wyrównania hokeistów z Calgary.
Najlepsi na Wschodzie Carolina Hurricanes wygrali na wyjeździe z Chicago Blackhawks 7:2. Mimo braku kilku czołowych zawodników, nie mieli problemów z pokonaniem jednej z najsłabszych drużyn w lidze. Po dwie bramki zdobyli Logan Stankoven i Mark Jankowski, trafili też Taylor Hall Sean Walker i K’Andre Miller. W zespole gospodarzy obydwa gole były autorstwa 18-letniego Szweda Antona Frondella, który rozgrywał dopiero dziewiąty w karierze mecz w NHL. (PAP)








