Biały Dom złożył projekt planowanego łuku do Komisji Sztuk Pięknych, obsadzonej ludźmi wybranymi przez Trumpa. Sam prezydent dotychczas przedstawiał kilka wizualizacji projektu mającego upamiętnić obchodzoną w tym roku 250. rocznicę Deklaracji Niepodległości.
Ostatecznie zwyciężył najbardziej pozłacany z przedstawianych projektów. Według projektów sporządzonych przez firmę Harrison Design, 76-metrowy łuk ma zawierać złote ozdoby i złoty napis „One Nation Under God” („Jeden Naród pod Bogiem”), na jego szczycie stać ma złoty posąg skrzydlatej kobiety stanowiący symbol wolności, a wokół budowli stać mają cztery złote lwy.
Potężny łuk - położony na końcu mostu Arlington Memorial Bridge na brzegu Potomaku po stronie Wirginii, między mauzoleum Lincolna a narodowym cmentarzem Arlington - będzie zdecydowanie górować nad budynkiem upamiętniającym Lincolna (45 m). Ma być też wyższy niż paryski Łuk Triumfalny (49,5 m).
Plany łuku od początku budzą kontrowersje i są krytykowane przez część środowisk weteranów oraz działaczy na rzecz ochrony zabytków. Argumentują oni, że łuk zasłoni m.in. widok z cmentarza Arlington oraz zakłóci pierwotną koncepcję architektoniczną stolicy. Z tego powodu grupa weteranów złożyła pozew przeciwko budowie. Inna organizacja, Public Citizen, wspierana przez Demokratów, domaga się z kolei wstrzymania budowy do czasu uchwalenia środków na konstrukcję przez Kongres.
Prezydent Trump dotychczas bagatelizował potencjalne problemy prawne.
- Chyba żartujecie – powiedział prezydent pytany o sprawę przez dziennikarzy w Białym Domu. - Myślę, że wszystko idzie bardzo dobrze i naszym weteranom powinno się to podobać - dodał.
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)








