Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
poniedziałek, 20 kwietnia 2026 10:12
Reklama KD Market

Siedmioro z ośmiu zabitych w Luizjanie dzieci było ofiarami ich ojca

W niedzielnej strzelaninie w Shreveport ,w stanie Luizjana, zginęło ośmioro dzieci, w tym siedmioro potomstwa sprawcy. Policja zidentyfikowała napastnika jako Shamara Elkinsa, który został śmiertelnie postrzelony przez funkcjonariuszy po pościgu.
Siedmioro z ośmiu zabitych w Luizjanie dzieci było ofiarami ich ojca
Sprawca strzelaniny Shamar Elkins

Autor: Adobe Stock/X

Jak podała CBS News, ofiary śmiertelne były w wieku od roku do około 14 lat. Łącznie postrzelonych zostało dziesięć osób. Według ustaleń śledczych zdarzenia rozegrały się w kilku lokalizacjach. Napastnik najpierw postrzelił kobietę na ulicy, a następnie udał się do pobliskiego domu, w którym zamordował ośmioro dzieci.

Jednej z ofiar udało się uciec do sąsiedniego budynku i wezwać służby ratunkowe. Do szpitala w stanie ciężkim trafiły dwie dorosłe kobiety, natomiast ranny nastolatek odniósł obrażenia niezagrażające życiu.

Służby otrzymały zgłoszenie tuż po godzinie 6:00 rano. Sprawca zbiegł z miejsca zbrodni, a następnie dokonał zbrojnej kradzieży samochodu. Pościg funkcjonariuszy zakończył się w sąsiedniej parafii, gdzie Elkins został śmiertelnie postrzelony przez interweniujących policjantów.

Szef policji Wayne Smith przyznał, że skala tragedii jest niewyobrażalna, i zapewnił o szczegółowej analizie wszystkich zgromadzonych dowodów. Lokalne władze wskazują na tło związane z przemocą domową.

Radny Grayson Boucher zaznaczył, że ponad 30 procent zabójstw w Shreveport ma związek z konfliktami domowymi, a ten pojedynczy akt przemocy spowodował drastyczny wzrost statystyk kryminalnych w mieście.

Burmistrz Tom Arceneaux określił wydarzenie jako prawdopodobnie najtragiczniejszą sytuację w historii Shreveport, podkreślając, że dotyka ona całą społeczność.

Sytuacja jest monitorowana przez władze stanowe oraz federalne, w tym Biały Dom. Śledczy potwierdzili, że sprawca działał sam. Motyw jego działania pozostaje przedmiotem dochodzenia.

Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama