Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama POLONEZ

Republikański kandydat na gubernatora Illinois chwali Chicago, choć do niedawna krytykował

Darren Bailey, republikański kandydat na gubernatora Illinois, łagodzi ton wobec Chicago i przyznaje, że jego wcześniejsze, ostre wypowiedzi o naszym mieście były błędem. To element kampanii Republikanina przed listopadowymi wyborami, w których zmierzy się ponownie z demokratycznym gubernatorem JB Pritzkerem.
Republikański kandydat na gubernatora Illinois chwali Chicago, choć do niedawna krytykował
Na wideo z 19 kwietnia Darren Bailey (z prawej) pojawia się razem ze swoim partnerem wyborczym, kandydatem na wicegubernatora, Aaronem Del Mar (z lewej)

Autor: Facebook/Darren Bailey

Były senator stanowy Darren Bailey i były kandydat na gubernatora opublikował w mediach społecznościowych nowe nagranie wideo, w którym wycofuje się z wcześniejszych wypowiedzi, w których określał Chicago jako „hellhole”, odnosząc się do przestępczości. Polityk przyznał, że żałuje tej wypowiedzi.

Na wideo z 19 kwietnia Bailey pojawia się razem ze swoim partnerem wyborczym,  kandydatem na wicegubernatora, Aaronem Del Mar. Obaj w nagraniu odwiedzają ikoniczne miejsca w Chicago, m.in. Navy Pier, Willis Tower oraz Cloud Gate, znaną jako „Fasolka”. W materiale widać też ich na meczu Chicago Cubs.

„Powiedziałem coś, z czego nie jestem dumny. Przyznaję, że się myliłem” – mówi Bailey w nagraniu. Dodaje, że kocha Chicago i chce lepiej poznać miasto. W innym wpisie podkreślił, że żałuje wcześniejszych wypowiedzi i uważa, że to doświadczenie uczyniło go lepszym człowiekiem.

Bailey, właściciel wielkiego przedsiębiorstwa rolniczego na południu Illinois,  w Chicago spróbował m.in. deep dish pizzy w Pizzeria Uno, żartując, że „tak musi być w niebie”. Z kolei próba dodania ketchupu do hot doga w stylu chicagowskim rozbawiła jego partnera wyborczego.

Najbardziej drastycznie Bailey wypowiedział się o Chicago podczas targów stanowych Illinois State Fair w 2022 roku. Porównał wtedy nasze miasto do „czeluści piekielnej” (hellhole). Republikanin tłumaczył później, że krytykował w ten sposób demokratyczne władze i poziom przestępczości w Chicago.

Zmiana tonu wpisuje się w strategię kampanii przed listopadowym głosowaniem. Darren Bailey niedawno przeprowadził się do apartamentu w południowej części centrum Chicago, South Loop. Cztery lata temu też zamieszkał tymczasowo w północnej części centrum miasta, w wieżowcu przy 875 North Michigan Avenue, dawniej znanym jako John Hancock Center, licząc na zdobycie większego poparcia wśród wyborców z Chicago.

Poprzednia próba wyborcza zakończyła się porażką – Republikanin przegrał z demokratycznym gubernatorem JB Pritzkerem różnicą 12 pkt. procentowych, zdobywając w samym Chicago około 15 proc. głosów.

W listopadzie Bailey ponownie zmierzy się z Pritzkerem, który ubiega się o trzecią kadencję.

Joanna Trzos
[email protected]


 


 


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama