Chavez-DeRemer „wspaniale wywiązała się ze swojego zadania, chroniąc amerykańskich pracowników, wdrażając uczciwe normy dotyczące pracy i pomagając Amerykanom zdobywać dodatkowe umiejętności, by polepszyć ich jakość życia” - napisał w komunikacie Cheung. Na razie nie wiadomo, kiedy ustąpi z tej funkcji.
Przyszłość Chavez-DeRemer na tym stanowisku znalazła się pod znakiem zapytania po tym, jak wszczęto przeciwko niej dochodzenie w sprawie zarzutów o niewłaściwe postępowanie. Skandale dotyczyły m.in. doniesień o jej romansie z członkiem ochrony i o tym, że piła alkohol w pracy. Zarzucano jej też niewłaściwe zarządzanie środkami departamentu. Biały Dom początkowo bronił Chavez-DeRember, a prezydent Trump uznał wysuwane pod jej adresem oskarżenia za bezpodstawne.
Obowiązki szefa resortu będzie pełnić Keith Sonderling, dotychczasowy podsekretarz w Departamencie Pracy.
Chavez-DeRemer to trzecia członkini administracji Trumpa, która opuszcza jego gabinet w ostatnim czasie. Na początku kwietnia Trump ogłosił odwołanie Pam Bondi ze stanowiska prokuratora generalnego, a miesiąc wcześniej Kristi Noem straciła fotel ministra bezpieczeństwa krajowego (DHS). Według portalu Politico wkrótce można spodziewać się kolejnych dymisji.
Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)








