Każda forma rozwoju, czy też nauka nowych umiejętności opiera się na drobnych czynnościach, które powtarzane regularnie, w końcu przynoszą widoczny rezultat. Dla młodych ludzi jest to trudne do zaakceptowania, szczególnie w szkole, gdzie najlepiej byłoby opanować cały materiał w jeden wieczór, a kolejnego dnia napisać bez problemu sprawdzian. Taka skrócona forma nauki, bywa niekiedy możliwa, ale tylko na chwilę, aby zrealizować zamiar na „3Z”: Zakuć, Zaliczyć i Zapomnieć. Czy to jest jednak dobry sposób na życie?
Zapraszam Cię dziś Drogi Rodzicu do przyjrzenia się kilku działaniom, z których część jest zaczerpnięta wprost z życia naszych dzieci, a które mogą wpłynąć na nasze wspólne lepsze „jutro”. Gotowi?
Zaczynamy…
… od uważności, która pomaga zatrzymać się w codzienności i spojrzeć na najróżniejsze sytuacje w inny sposób. Ten inny sposób to ten mniej emocjonalny, z chłodniejszą głową lub też z pozycji obserwatora. Uważność pomaga nam radzić sobie ze stresem, nie przejmować się lub przynajmniej nieco mniej przejmować się trudnymi sytuacjami, które przecież zdarzają się każdemu z nas i to wcale nie tak rzadko.
Uważność to również świetny sposób na skupienie i koncentrację tak mocno nadszarpniętych w erze ogólnodostępnych social mediów. Podczas, gdy mózg człowieka najbardziej lubi historie, powiązane ze sobą opowiadania, które może łączyć w jedną całość, w trakcie scrollowania sociali dostaje oderwane od siebie obrazy, co jest niezwykle męczące. To właśnie wtedy swego rodzaju odskocznią może stać się uważność, która zabiera nas z Internetu do tu i teraz, które są znacznie łatwiejsze, przyjemniejsze i uspokajające w odbiorze.
Aktywność fizyczna
Wzmacnia nasze ciało, poprawia nastrój i zwiększa poziom energii, czyli daje nam wszystko, czego potrzebujemy, aby dobrze i długo żyć. Choć nie zawsze nam się chce, warto pamiętać o tym, że kiedy już zaczniemy się ruszać, to nigdy nie żałujemy tej decyzji, a dzieje się tak dzięki niemal natychmiastowemu „doładowaniu” hormonów szczęścia.
Warto wspomnieć również, że aktywność fizyczna to także świetna odskocznia i odpoczynek po pracy umysłowej. Kiedy zatem czujemy się przemęczeni i znużeni wysiłkiem umysłowym, jedną z najlepszych decyzji może być ta o wyjściu na rower, bieganiu, czy też ćwiczeniach w czterech ścianach własnego domu. Warto znaleźć coś, co będzie zgodne z nami, a jednocześnie będzie zapewniało nam codzienną dawkę ruchu.
Sztuka
Ten element może u niektórych budzić największy wewnętrzny sprzeciw, bo wciąż w wielu z nas tli się cichy głosik (nauczycielki od plastyki), że nasze prace do niczego się nie nadają, że są zwykłymi bazgrołami, bez odrobiny talentu. Jeżeli i Ty czujesz, że żeby zacząć realizować się artystycznie, potrzeba wielkiego talentu, to spieszę z wyjaśnieniami, że tutaj najważniejszy jest proces, który pomaga rozwijać kreatywność, uwalniać emocje, natomiast efekt jest sprawą drugorzędną.
Warto zatem skupić się na tym, co możemy osiągnąć praktykując jakąś sztukę, zamiast na tym, co inni o tym powiedzą/pomyślą. To, co robisz może być tylko dla Ciebie i dawać Ci przy okazji ogromną wartość dodatkową.
Zajęcia dodatkowe
Tak bardzo lubimy posyłać na nie nasze dzieci, a przecież sami również możemy z takowych korzystać, wzmacniając przy tym naszą pewność siebie, przez drobne sukcesy, które z pewnością osiągniemy, kiedy zaczniemy robić coś, co sprawia nam przyjemność.
Co więcej, takie zajęcia dodatkowe mogą stać się źródłem większej niezależności, kiedy już nie musimy patrzeć na innych, a możemy zacząć polegać na własnych umiejętnościach.
Nauka
Po latach, kiedy już nie musimy chodzić do szkoły, przychodzi czas, aby docenić to, co poszerza nasze horyzonty, utrzymuje nasz umysł w dobrej kondycji, a także zwiększa nasze możliwości w różnych obszarach życia.
Nigdy nie jest za późno na naukę, więc warto korzystać z nadarzających się okazji, których jest naprawdę bardzo wiele, biorąc pod uwagę dostępność wiedzy w dzisiejszych czasach.
Życzliwość
Prosta rzecz, która ma ogromny wpływ na nasze życie, na naszą codzienność. Nie mam na myśli jedynie życzliwości wobec innych, ale również wobec siebie, która nas wzbogaca, poprawia samopoczucie i buduje relacje.
Te wszystkie proste rzeczy stają się swego rodzaju kompasem codzienności, który prowadzi nas ku lepszemu, bardziej świadomemu i satysfakcjonującemu życiu. Bardzo często zamiast tego, co nas realnie buduje i wzmacnia, wybieramy wymówki i znów zalegamy na kanapie z telefonem w ręku, ale dziś chcę wierzyć, że ten tekst otworzy oczy niejednemu rodzicowi, który zamiast telefonu wybierze coś bardziej twórczego. Powodzenia!










