Była oprawa audiowizualna i czerwony dywan, po którym na scenę wkroczyli absolwenci obydwu klas, aby po wprowadzeniu na salę widowiskową sztandaru szkoły wysłuchać hymnów narodowych Polski i Stanów Zjednoczonych. Uczniom towarzyszyły wychowawczynie – Kinga Pierwoła-Truta z klasy licealnej i pod nieobecność wychowawczyni klasy ósmej Małgorzaty Haloty uczniom asystowała Alina Mazur-Wolska. Hymny śpiewały siostry Roxana i Cassandra Kołtyś, które z Danielem Toporem szły również w poczcie sztandarowym.
Witając uczestników graduacji mistrzyni ceremonii Anna Majchrowicz powitała dyrektor szkoły Irenę Woźniak, która w ciepłych słowach pogratulowała absolwentom osiągniętych wyników i zaprosiła na scenę 4,5-rocznego Dominika Buńdę, który z pamięci wyrecytował Inwokację zbierając za swój występ gromkie brawa. Za ten niesamowity jak na swój wiek wyczyn otrzymał od pani dyrektor książkowy podarunek. Gratulacje zebrał również dziadek Czesław, który dzielnie i skutecznie z wnukiem pracował na przygotowaniem recytacji. Po inauguracji uroczystości absolwenci na powrót zajęli miejsce na sali widowiskowej, aby tym razem już indywidualnie przejść po czerwonym dywanie i odebrać świadectwa, dyplomy i prezenty. Przygotowana w znakomitej oprawie uroczysta gala tym razem rozpoczęła się wejściem ubranych w czerwone togi i birety na głowach absolwentów klas ósmych.
– Kończycie dzisiaj ważny, bo podstawowy etap swojej drogi w polonijnej szkole. Pamiętajcie, że ta edukacyjna podróż dzisiaj się nie kończy. Niech ciekawość świata prowadzi was dalej, a zdobyta wiedza będzie solidnym fundamentem pod kolejne marzenia i wyzwania, które są przed wami. Życzymy wam odwagi, wytrwałości i wiary w siebie na dalszej drodze i mówimy wam do zobaczenia w liceum – powiedziała Anna Majchrowicz zapraszając ośmioklasistów po odbiór cenzurek.
W momencie wyczytywania nazwisk poszczególnych uczniów na ekranie ukazywało się zdjęcie z imieniem i nazwiskiem, tak aby każdy z siedzących na sali gości mógł poznać absolwenta, który odebrał dyplom ukończenia i nagrody wręczane przez dyr. Irenę Woźniak, Grażynę Pikul z Naszej Unii oraz prezesa szkoły Jacka Landowskiego.
W kolejnej odsłonie, witając wkraczających na czerwony dywan maturzystów, Anna Majchrowicz powiedziała, że sobotnia uroczystość jest potwierdzeniem, że zdali egzamin dojrzałości, będący początkiem nowej drogi. Cytując słowa patrona szkoły – Idź wyprostowany wśród tych, co na kolanach – życzyła, aby te słowa towarzyszyły absolwentom w dorosłym życiu.
– Miejcie odwagę być sobą, podejmować wyzwania i iść własną ścieżką. Pamiętajcie o naszej szkole i bądźcie jej ambasadorami w świecie zachowując w swoich sercach polskość. Spełniajcie swoje marzenia – powiedziała pani Anna.
Po wręczeniu świadectw dyrektor Irena Woźniak szczególnie serdecznie dziękowała Jakubowi Baranowi. Za naukę i całokształt pracy w środowisku uczniowskim nagrodziła go albumem o Polsce. W imieniu rodziców gratulacje uczniom i podziękowania dla pedagogów złożyła Małgorzata Kawa.
– To byli fantastyczni uczniowie. Jedynie to słowo może oddać rzeczywistość. To była klasa, z którą można było wszystko zrobić. Każde przedstawienie, każdą akademię, każdy konkurs, ale też zwyczajną lekcję, która najczęściej okazywała się całkowicie niezwyczajną – podsumował absolwentów wychowawczyni Kinga Pierwoła-Truta, będąca również wicedyrektorem placówki.
– Mieliśmy w tym roku 15 absolwentów liceum i 17 uczniów klasy ósmej. W szkole mamy prawie 300 uczniów. Zaczynaliśmy od małej ilości dzieci, ale z roku na rok przybywa nam chętnych, co nas bardzo cieszy. Mamy bardzo piękne warunki lokalowe, wspaniałą kadrę i wręcz rodzinne relacje w szkole, co sprawia, że dzieci chcą przychodzić do nas i się uczyć – podsumowała dyrektor Irena Nawrocka.
– Jestem szczęśliwa, że mogłam chodzić do tej szkoły. Ugruntowałam znajomość języka polskiego, a to duży atut wobec tych, którzy nie znają drugiego języka, szczególnie w kontekście studiów i wyjazdów do Polski, bo mam tam ciocię i kuzynostwo, z którymi mogę rozmawiać po polsku. Bardzo ważne jest również to, że dzięki szkole poznałam dużo koleżanek i kolegów. Spotykamy się i mam nadzieję, że nadal tak będzie – powiedziała Alexandra Landowska.
Podobnego zdania były Julia Kapoka i Gabriela Matwiej, które z jednej strony były uradowane, że będą miały w soboty więcej czasu dla siebie, ale jednocześnie było im smutno, bo miały fantastyczną relację z koleżankami w klasie. – Dzisiaj spotkamy się całą klasą u mnie w domu. Będzie ognisko i wspaniała zabawa. My wszyscy się bardzo lubimy – powiedziała „Gabi” Matwiej.
Tekst i zdjęcia: Andrzej Baraniak/NEWSRP
Zdjęcia dostępne na stronie








