Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
czwartek, 23 kwietnia 2026 11:25
Reklama KD Market

Papież zakończył wizytę w Afryce: cztery kraje, ponad 20 przemówień, 18 lotów

Papież Leon XIV po 11-dniowej podróży do Afryki wraca w czwartek do Rzymu, gdzie oczekiwany jest ok. godz. 20. Ostatnim etapem intensywnej pielgrzymki, obejmującej 18 lotów samolotem i śmigłowcem, była wizyta w Gwinei Równikowej, gdzie na zakończenie odprawił mszę na stadionie w Malabo.
Papież zakończył wizytę w Afryce: cztery kraje, ponad 20 przemówień, 18 lotów

Autor: EPA/LUCA ZENNARO

To była trzecia zagraniczna podróż papieża z USA od czasu jego wyboru 8 maja zeszłego roku. Wcześniej odwiedził Turcję i Liban oraz Księstwo Monako.

Podróż po Afryce zaczął od Algierii, którą odwiedził jako pierwszy papież w historii. 98 proc. ludności kraju to muzułmanie.

Leon XIV - augustianin - pielgrzymował śladami świętego Augustyna. Odwiedził miasto Annaba, dawną Hipponę, której biskupem przez ponad 30 lat był ten jeden z najwybitniejszych myślicieli, filozofów i teologów w historii chrześcijaństwa oraz kultury zachodniej.

Wyraźnie wzruszony papież był na terenie archeologicznym w Annabie, w miejscu, gdzie stała bazylika, w której św. Augustyn pełnił posługę.

W stolicy kraju, Algierze Leon XIV odwiedził meczet, jeden z największych na świecie.

Następnie papież udał się do Kamerunu, gdzie powitał go 93-letni prezydent Paul Biya, stojący na czele państwa nieprzerwanie od 1982 roku.

W Jaunde, w mocnym przemówieniu do władz kraju papież nawoływał do przezwyciężenia konfliktów i przemocy. Wzywał, by „zerwać kajdany korupcji, które wynaturzają władzę, pozbawiając ją autorytetu”.

W kraju, którego władze oskarżane są o autorytarne rządy, Leon XIV apelował, by szanować prawa człowieka.

Był także w mieście Bamenda, stolicy Regionu Północno-Zachodniego, w którym z powodu trwającego konfliktu zginęły tysiące osób. Podczas mszy wzywał do pokoju i pojednania.

- Panowie wojny udają, że nie wiedzą, iż zniszczenie zajmuje tylko chwilę, lecz często całego życia nie wystarcza, by odbudować. Przymykają oczy na fakt, że miliardy dolarów wydaje się na zabijanie i niszczenie, podczas gdy środków potrzebnych na leczenie, edukację i odbudowę nigdzie nie można znaleźć - mówił papież w Bamendzie.

Dodał: - Ci, którzy ograbiają waszą ziemię z jej zasobów, inwestują zazwyczaj dużą część zysków w broń, podtrzymując w ten sposób niekończący się cykl destabilizacji i śmierci. To świat postawiony na głowie, to wyzysk Bożego stworzenia, który musi zostać potępiony i odrzucony przez każde uczciwe sumienie.

- Świat jest niszczony przez garstkę tyranów, zaś podtrzymywany przez rzeszę wspierających się braci i sióstr - podkreślił Leon XIV.

Trzecim krajem, który odwiedził papież, była Angola, gdzie trwa leczenie ran po wieloletniej wojnie domowej. Mówił tam władzom, że pragnie dodać otuchy tym, którzy wybrali dobro, sprawiedliwość, pokój, tolerancję i pojednanie, a także wezwać do nawrócenia tych, którzy wybierają przeciwne drogi. Apelował o uleczenie plagi korupcji.

Ze stolicy Angoli, Luandy Leon XIV wystosował w czasie mszy apel o pokój na świecie.

Powiedział: - Głęboko ubolewam z powodu niedawnego zintensyfikowania ataków wymierzonych w Ukrainę, które nadal dotykają również ludność cywilną. Wyrażam moją bliskość z tymi, którzy cierpią i zapewniam o moich modlitwach za cały naród ukraiński. Ponawiam apel, aby broń zamilkła i aby podążano drogą dialogu.

Za źródło nadziei uznał ogłoszone zawieszenie broni w Libanie, co określił jako „zalążek ukojenia dla narodu libańskiego”. - Zachęcam tych, którzy podejmują wysiłki na rzecz rozwiązania dyplomatycznego, do kontynuowania rozmów pokojowych, aby doprowadzić do trwałego zaprzestania działań zbrojnych na całym Bliskim Wschodzie - oświadczył.

W Gwinei Równikowej papieża powitał prezydent kraju Teodoro Obiang Nguema Mbasogo, który sprawuje władzę od 1979 roku. Jest on najdłużej urzędującym prezydentem na świecie. W 1982 roku witał on Jana Pawła II.

Leon XIV podkreślił w przemówieniu do władz: - Bez zmiany podejścia w podejmowaniu odpowiedzialności politycznej oraz bez poszanowania instytucji i umów międzynarodowych los ludzkości może być tragicznie zagrożony. Bóg tego nie chce. Jego święte imię nie może być profanowane przez chęć dominacji, arogancję i dyskryminację; przede wszystkim nie wolno nigdy wzywać go, by usprawiedliwiać wybory i działania niosące śmierć.

Podczas wizyty w tym kraju papież odwiedził ciężkie więzienie w mieście Bata. Wizyta w tym miejscu, gdzie więźniowie tańcząc w błocie w czasie ulewy wznosili okrzyk „wolność, wolność” była jednym z najbardziej sugestywnych wydarzeń 11-dniowej afrykańskiej podróży Leona XIV.

Towarzyszyła jej polemika, do jakiej doszło na tle wielu krytycznych uwag na temat Leona XIV ze strony prezydenta USA Donalda Trumpa.

Podczas rozmów z dziennikarzami papież wyjaśniał, że nie obawia się administracji USA i nie zamierza prowadzić dyskusji z amerykańskim przywódcą i dalej będzie apelował o pokój głosząc Ewangelię.

To zdaniem watykanistów oznacza, że nie należy spodziewać się na razie podróży amerykańskiego papieża do ojczyzny. Na ten rok nie jest ona przewidziana, informował wcześniej Watykan.

W dniach 6-12 czerwca Leon XIV złoży wizytę w Hiszpanii.

Sylwia Wysocka(PAP)


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama