- Możemy dokonać bardzo szybko postępów w tej sprawie z (jednoczesnym – PAP) postępem w innych obszarach – powiedział Carney na konferencji prasowej w Ottawie. Podkreślił, że chodzi o wzajemnie korzystne rezultaty negocjacji, i dodał, że amerykańskie cła na kanadyjskie towary przemysłowe doprowadziły do zamknięcia zakładów przemysłowych i tartaków w Kanadzie.
Dziennikarze zapytali premiera o wypowiedź przedstawiciela USA ds. handlu Jamiesona Greera, który w środę powiedział w Kongresie, że ma „poczucie, że będziemy musieli zastosować przymus, żeby rozwiązać sprawę tego problemu z winami i alkoholami w Kanadzie”. Greer nie podał szczegółów.
- Wiecie, co jest czynnikiem drażniącym? Cła na stal i aluminium w wysokości 50 proc., 25-procentowe cła na samochody, wszystkie cła na produkty drewniane. To o wiele więcej niż czynniki drażniące. To naruszenie naszego porozumienia handlowego – powiedział Carney. Podkreślił, że amerykańskie cła zaszkodziły kanadyjskim prowincjom i nie mają one zamiarów iść na żadne ustępstwa.
Z kolei minister handlu USA Howard Lutnick powiedział w środę w Kongresie, że to „oburzające, że Kanada nie przywróci amerykańskich alkoholi na półki”. Jeanne Shaheen, reprezentująca stan New Hampshire senatorka Partii Demokratycznej, odpowiedziała na te słowa mówiąc: - Nie zrobią tego z powodu zniewag od tego prezydenta (USA Donalda Trumpa) i wypowiedzi takich jak pańska”.
Według kanadyjskich mediów to m.in. właśnie kwestię importu amerykańskich alkoholi, wstrzymanego w ub.r. przez kanadyjskie prowincje, wskazuje strona amerykańska jako jeden z „czynników drażniących”, czyli spornych punktów w relacjach z Kanadą.
W lutym ub.r. w reakcji na cła nałożone przez USA kanadyjskie prowincje i terytoria prowadziły własne działania odwetowe wobec USA, w tym wycofywały się ze sprzedaży amerykańskich piw, win i mocnych alkoholi. Tylko w Ontario rządowa sieć sklepów z alkoholami LCBO sprzedawała co roku amerykańskie napoje alkoholowe o wartości prawie 1 mld dolarów kanadyjskich. W ub.r. Alberta i Saskatchewan zdecydowały się wznowić import alkoholi z USA, ale Ontario, największy na świecie importer amerykańskich piw, win i mocnych alkoholi, zapowiedziało, że nie ma zamiaru wracać do tego importu.
Z Toronto Anna Lach (PAP)








