LeBron James i Marcus Smart zaliczyli double-double, ale to ten drugi najbardziej przeyczynił się do sukcesu gości. W doliczonym czasie gry zdobył osiem punktów z 21 w całym meczu, w którym zanotował też 10 asyst. James uzyskał 29 punktów i miał 13 asyst.
Rockets po raz drugi w tej serii musieli obejść się bez swojego lidera Kevina Duranta. Durant, który opuścił pierwszy mecz z powodu stłuczenia kolana, pod koniec meczu numer dwa doznał skręcenia lewej kostki. Pod jego nieobecność najskuteczniejszy w zespole gospodarzy był Alperen Sengun, który zdobył 33 punkty i miał 16 zbiórek. Double-double miał też Amen Thompson - 26 punktów i 11 asyst.
Mecz numer cztery odbędzie się w niedzielę w Houston.
San Antonio Spurs pokonali na wyjeździe Portland Trail Blazers 120:108 i w ćwierćfinale Konferencji Zachodniej objęli prowadzenie 2-1. Teksańczycy musieli sobie poradzić bez Victora Wembanyamy, który w poprzednim meczu doznał wstrząśnienia mózgu i w piątek pauzował.
Spurs w trzeciej kwarcie przegrywali już 15 punktami, ale końcówka meczu należała do nich. Stephon Castle zdobył 33 punkty, a debiutujący w tym sezonie rezerwowy Dylan Harper dołożył 27 i zanotował 10 zbiórek, co jest jego najlepszym wynikiem w karierze. Najskuteczniejszy w zespole gospodarzy był Jrue Holiday, który zdobył 29 punktów.
Czwarty mecz odbędzie się w niedzielę w Portland.
W Konferencji Wschodniej Boston Celtics objęli prowadzenie z Philadelphią 76ers 2-1, po tym jak w hali rywala wygrali 108:100. Mecz był bardzo wyrównany, żadnej z drużyn nie udało się uzyskać zdecydowanej przewagi. Najwięcej punktów dla Celtics zdobyli Jayson Tatum i Jaylen Brown - po 15. Tyrese Maxey rzucił 31 punktów dla gospodarzy.
Kolejne spotkanie w niedzielę w Filadelfii.(PAP)








