Choć turniej w stolicy Hiszpanii jest dopiero na półmetku, to organizatorzy mają niemały ból głowy. Kilku zawodników i zawodniczek musiało się wycofać, ponieważ nie czuło się najlepiej w ostatnich dniach i podczas swoich meczów.
W sobotę Świątek skreczowała w meczu z Amerykanką Ann Li w trzeciej rundzie. Po spotkaniu tłumaczyła dziennikarzom, że z powodu wirusa czuła się kompletnie pozbawiona energii i miała lekkie zawroty głowy.
Z kolei w niedzielę Amerykanka Coco Gauff, która rok temu wygrała w Madrycie ze Świątek w półfinale, zwymiotowała na korcie podczas pojedynku z Rumunką Soraną Cirsteą. Gauff ostatecznie wygrała mecz 4:6, 7:5, 6:1, ale przyznała po nim, że czuła się bardzo źle, a w sobotę miała niewielką gorączkę.
W niedzielę z przyczyn zdrowotnych z turnieju wycofała się Ludmiła Samsonowa, a w piątek – Madison Keys, z którą Świątek wygrała w Hiszpanii w zeszłym roku. Wśród mężczyzn pojedynek z zatruciem pokarmowym przegrał Marin Cilić, który miał zagrać w drugiej rundzie z Joao Fonsecą. Problemy ze zdrowiem po sobotnim meczu z Danielem Meridą zgłaszał również Francuz Corentin Moutet.
Organizatorzy turnieju rozgrywanego w madryckim kompleksie Caja Magica nie mają szczęścia w ostatnich latach. Przed rokiem również w środku rozgrywek doszło w Hiszpanii do blackoutu, który zakłócił przebieg imprezy i spowodował paraliż w wielu miastach w kraju.
Z Madrytu – Marcin Furdyna (PAP)








