Do przerwy Magic prowadzili 61:54. W trzeciej kwarcie przewaga gospodarzy jeszcze się powiększyła do 17 punktów i nic nie zapowiadało, że w końcówce pojawią się problemy.
W ostatniej odsłonie Pistons ruszyli do ataku i na trzy minuty przed końcem prowadzili nawet 105:104, jednak nie utrzymali tempa do końca, a finisz był lepszy w wykonaniu gospodarzy.
Najlepiej w Orlando wypadł Paolo Banchero, który zdobył 25 pkt, miał 12 zbiórek i dziewięć asyst. Także 25 pkt uzyskał Desmond Bane, nieźle wypadli także Franz Wagner - 17 pkt, Jalen Suggs - 15 pkt i Wendell Carter Jr., który miał 14 pkt i 17 zbiórek. W zespole rywali najskuteczniej zagrał Cade Cunningham - 27 pkt.
Coraz bliżej awansu do drugiej rundy jest broniący tytułu mistrzowskiego zespół Oklahoma City Thunder, który wygrał 121:109 z Phoenix Suns i prowadzi w serii już 3-0. Doskonale w tym spotkaniu wypadł Shai Gilgeous-Alexander, zdobywając dla Oklahomy 42 pkt. Był bardzo skuteczny, trafił 15 z 18 rzutów z gry.
Thunder wystąpili bez swojego asa Jalena Williamsa, który pauzował z powodu kontuzji mięśnia dwugłowego uda. Zastąpił go Ajay Mitchell, wywalczył dla zespołu 15 pkt.
W trzecim sobotnim pojedynku New York Knicks, z Jeremym Sochanem na ławce rezerwowych, pewnie pokonali na wyjeździe Atlanta Hawks 114:98 i wyrównali stan rywalizacji na 2–2. Skutecznie zagrał OG Anunoby zapisując na swoje konto 22 pkt, Karl-Anthony Towns - 20 pkt i Jalen Brunson - 19 pkt. Piąte spotkanie odbędzie się w poniedziałek w Madison Square Garden.
W ostatnim sobotnim meczu Minnesota Timberwolves wygrali z Denver Nuggets 112:96 i prowadzą w serii 3–1. (PAP)








