Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama KD Market

Trump: koszt sali balowej przy Białym Domu będzie mniejszy niż 400 mln dolarów

Prezydent USA Donald Trump powiedział w środę, że koszt budowanej przez niego sali balowej przy Białym Domu będzie mniejszy od wcześniej zapowiadanych 400 mln dolarów. Zareagował w ten sposób na krytykę kosztów i projekt ustawy, która potencjalnie przeznaczy na tę inwestycję 1 mld dolarów.
Trump: koszt sali balowej przy Białym Domu będzie mniejszy niż 400 mln dolarów
Donald Trump

Autor: PAP/EPA/TOM BRENNER / POOL

W porannym wpisie na Truth Social Trump bronił kosztów sali, budowanej w miejscu zburzonego przez niego wschodniego skrzydła Białego Domu. Tłumaczył, że choć pierwotnie mówił o koszcie 200 mln dolarów, to szacunki zmieniły się ze względu na powiększenie projektowanych rozmiarów budynku, bo pierwotna wersja nie byłaby wystarczająca do obsługi „niezbędnych wydarzeń, spotkań, a nawet przyszłych inauguracji” prezydentur. Zapowiedział też, że ostateczny budżet będzie wynosił mniej niż 400 mln dolarów, o których mówił wcześniej.

„To była konieczna zmiana, wprowadzona dawno temu, ale fake news (media) o niej nie poinformowały, próbując stworzyć pozory przekroczenia budżetu” - zarzucił mediom Trump.

Jego wpis był odpowiedzią na krytykę projektu, w tym jego kosztów. We wtorek stacja CNN zauważyła, że podawany przez Trumpa koszt budowy wzrósł dwukrotnie wobec pierwotnych szacunków. Telewizja wypomniała też, że Trump zarzucał szefowi Rezerwy Federalnej Jerome'owi Powellowi „niekompetencję, korupcję, albo i to, i to” z uwagi na przekroczenie zakładanych kosztów remontu gmachów banku centralnego o 30 proc.

Mimo twierdzeń Trumpa, Republikanie w Kongresie zawarli w projekcie ustawy dotyczącej środków na zwalczanie nielegalnej imigracji zapisy przeznaczające 1 mld dolarów na „ulepszenie bezpieczeństwa związane z projektem modernizacji wschodniego skrzydła” Białego Domu. Stało się tak mimo wyjaśnień prezydenta, że budowa sali będzie w całości finansowana z prywatnych datków darczyńców.

Taki sposób finansowania budowy sali budzi też kontrowersje prawne. Sąd federalny w Waszyngtonie początkowo nakazał tymczasowe wstrzymanie inwestycji ze względu na brak zgody Kongresu. Sąd apelacyjny odwrócił jednak tę decyzję, pozwalając na dalszą budowę mimo trwającego nadal procesu.

Temat budowy sali balowej ponownie wrócił do debaty publicznej pod koniec kwietnia, po próbie zamachu na prezydenta podczas gali dziennikarskiej w hotelu Washington Hilton. Trump i jego zwolennicy przekonują, że gdyby sala istniała, taki zamach nie mógłby się zdarzyć, ponieważ wejście do niej byłoby lepiej zabezpieczone. Krytycy zauważają, że planowana sala w Białym Domu ma mieć mniejszą pojemność niż ta w Hiltonie i prawdopodobnie nie byłaby miejscem gali.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama