Pożar w powiecie biłgorajskim wybuchł we wtorek po południu w Puszczy Solskiej, gdzie są m.in. rezerwaty przyrody, parki krajobrazowe, obszary sieci Natura 2000, pomniki przyrody i tereny ochrony gatunkowej roślin i zwierząt. Do środy wieczorem pożar objął w sumie ok. 500 ha. W trakcie akcji we wtorek późnym wieczorem rozbił się samolot gaśniczy Dromader. Zginął pilot maszyny. Śledztwo w kierunku sprowadzenia katastrofy w ruchu lotniczym ze skutkiem śmiertelnym prowadzi Prokuratura Okręgowa w Zamościu.
Rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego PSP w Lublinie kpt. Tomasz Stachyra poinformował PAP w środę wieczorem, że maszyny zaangażowane w akcję gaśniczą przestały latać. Wznowią działania w czwartek rano. Na miejscu wciąż pracuje 460 strażaków z województw: lubelskiego, świętokrzyskiego, małopolskiego, łódzkiego, warmińsko-mazurskiego, podkarpackiego i wielkopolskiego.
Szef MSWiA Marcin Kierwiński zapewnił wieczorem w TVN24, że „sytuacja jest opanowana”, choć „nadal jest bardzo, bardzo ciężka”. Poinformował, że strażacy toczą bój o odcinek 300-400 metrów. W okolicy pożaru leży bowiem miasto Józefów.
– Na szczęście między miastem a tym krytycznym momentem jest jeszcze stary kamieniołom z dość wysoką skarpą, która też może stanowić barierę dla ognia – powiedział minister. Przekazał, że „nie ma decyzji dowodzących akcją o ewakuacji”.
Szef MSWiA zaznaczył, że jeżeli odcinek krytyczny zostanie obroniony, to jednostki Straży Pożarnej w nocy skoncentrują się na dogaszaniu punktów zapalnych, które mogłyby od rana stanowić realne zagrożenie.
Kierwiński potwierdził, że w gaszeniu pożaru brał udział wojskowy dron FlyEye. Dodał, że w użyciu były także drony Państwowej Straży Pożarnej, oraz moduły GFFF (Ground Forest Fire Fighting), czyli strażacy szkoleni do działań bez wody i ciężkiego sprzętu.
Komenda Głowna PSP przekazała w środę, że w związku z rozległym pożarem lasów i nieużytków na terenie woj. lubelskiego, na miejsce działań zadysponowano m.in. moduł GFFF z woj. podkarpackiego, warmińsko-mazurskiego, łódzkiego i wielkopolskiego. Dwóch członków GFFF Poznań wspiera na miejscu akcji w woj. lubelskim prace sztabu.
– Ich zadaniem będzie identyfikacja w nocy podskórnych źródeł ognia i ich gaszenie – powiedział Kierwiński.
Lasy Państwowe poinformowały w komunikacie, że w akcję gaśniczą w Puszczy Solskiej zaangażowanych było w środę po sześć Dromaderów i śmigłowców. Maszyny latały bez przerwy i wykonały kilkaset zrzutów wody.
W związku z pożarem w południe w Warszawie odbyło się posiedzenie sztabu kryzysowego premiera Donalda Tuska z szefami służb.
Ogień objął część Puszczy Solskiej – to rozległy obszar leśny z dominacją borów, gdzie drzewostany tworzą głównie sosny. Geograficznie zajmuje część Kotliny Sandomierskiej oraz niewielkie fragmenty Roztocza. Puszcza zajmuje ponad 79 tys. ha. Położona jest w województwie lubelskim (w powiatach biłgorajskim, tomaszowskim, zamojskim) oraz województwie podkarpackim (powiat lubaczowski).
Do osób przebywających na terenie części województw lubelskiego i podkarpackiego został wysłany alert Rządowego Centrum Bezpieczeństwa ostrzegający przed dużym zagrożeniem pożarowym lasów. RCB radzi, by zachować ostrożność i nie używać ognia zarówno w lesie, jak i jego sąsiedztwie.
W lasach województwa lubelskiego obowiązuje najwyższy stopień zagrożenia pożarowego. (PAP)









