W sobotę, 2 maja po południu chicagowska policja została wezwana w okolicę 2000 W. Adams, niedaleko popularnej, tętniącej życiem dzielnicy Fulton Market. Na miejscu znaleziono nieprzytomnego nastolatka. Jego śmierć stwierdzono na miejscu.
Nieprzytomnego, zimnego chłopca miała znaleźć w mieszkaniu jego siostra, która zadzwoniła pod numer alarmowy 911.
Policja początkowo podała, że ofiara to 16-latek, ale Biuro Lekarza Sądowego Powiatu Cook zidentyfikowało zmarłego jako 15-letniego Antonio Crawforda z Buffalo Grove.
Przyczyna śmierci chłopca w środę wciąż nie była znana. Biuro Lekarza Sądowego pracuje nad wynikami sekcji zwłok, a policja prowadzi śledztwo w sprawie śmierci.
(jm)









