Do zdarzenia doszło w czwartek, 7 maja około 8.30 p.m. w rejonie 200 N. Homan Ave. w chicagowskiej dzielnicy East Garfield Park. 38-letni Jassen Cho wiózł na tylnym siedzieniu pasażera, 18-letniego Damariona Johnsona, Hondą Civic, gdy z samochodem zrównał się szary SUV, z którego ktoś otworzył ogień.
Obaj mężczyźni zostali trafieni i zabrani do różnych szpitali, gdzie wkrótce stwierdzono ich zgon. Cho zmarł w Mount Sinai Hospital, a Johnson w szpitalu Storgera. Kilka przecznic od miejsca zdarzenia policja znalazła samochód, z którego strzelano. Według policji, Hyundai Tucson był porzucony i najwyraźniej podpalony.
Kierowca Ubera, Jassen Cho, dorastał w Albany Park, pracował jako analityk finansowy i od około pół roku dorywczo jeździł Uberem – powiedziała dziennikowi „Chicago Sun-Times” jego partnerka. W lipcu para miała zamieszkać razem.
Pasażer, Damarion Johnson, był uczniem ostatniej klasy liceum Christ the King Jesuit College Prep przy 5088 W. Jackson Blvd.
Dyrekcja szkoły napisała w oświadczeniu, że „cała społeczność szkoły Christ the King opłakuje tę bezsensowną stratę”, zaapelowała o modlitwę i zaoferowała wsparcie dla uczniów i personelu.
Policja nie podała motywu strzelaniny. Nikogo nie aresztowano.
(jm)









