Były minister sprawiedliwości, poseł PiS Zbigniew Ziobro poinformował w niedzielę, że przebywa w USA. Oświadczył, że nie uciekł z Polski i posługuje się dokumentem przyznanym mu wraz z prawem do azylu, który otrzymał na Węgrzech. Ponadto Telewizja Republika poinformowała, że Ziobro będzie komentatorem politycznym tej stacji. Ziobro jest, wraz z b. wiceszefem MS, posłem PiS Marcinem Romanowskim, podejrzanym w prowadzonym w Prokuraturze Krajowej śledztwie ws. Funduszu Sprawiedliwości; na byłym ministrze sprawiedliwości ciąży 26 zarzutów.
We wtorek w rozmowie z Telewizją Republiką Ziobro przyznał, że jest w Waszyngtonie i ma zamiar spotkać się z mieszkającą tam Polonią. Podkreślił także, że „jednym z głównych celów jego zaangażowania politycznego” na terenie USA jest „oddziaływanie na amerykańską Polonię”.
Ziobro był też pytany o wezwanie przez Prokuraturę Krajową jako świadka prezesa i redaktora naczelnego TV Republika Tomasza Sakiewicza, aby wyjaśnić, dlaczego b. minister stał się korespondentem tej telewizji i czy to ma związek z przestępstwem poplecznictwa. B. szef MS ocenił, że „blamaż, kompromitację, nieudolność i niewywiązanie się przez Tuska z (wyborczych - PAP) zobowiązań (...) trzeba jakoś przykryć”. - Nie mają Ziobry, to chcą zaatakować redaktora Sakiewicza. To jest obraz bezradności, bezsilności tej władzy, która chce kierować swą napaść wobec dziennikarzy, mediów - stwierdził.
B. minister poinformował, że na przestrzeni ostatniego roku Telewizja Republika kilkakrotnie składała mu propozycję pracy w roli komentatora. Podkreślił, że przebywając w Budapeszcie, odmawiał objęcia takiej funkcji, ale - jak dodał - decydując się na wyjazd do USA „uznał, że jest to nowa sytuacja”. - Telewizja Republika ma tutaj ogromny odbiór i zainteresowanie, siłę oddziaływania na Polonię amerykańską (...), więc uznałem, że łączenie tych dwóch ról jest zasadne i przyjąłem tą propozycję - podkreślił.
We wtorek rzecznik MSZ Maciej Wewiór powiedział PAP, że MSZ skierowało notę do Ambasady USA w Warszawie, w której zwraca się z prośbą o wskazanie podstaw prawnych i faktycznych wjazdu Zbigniewa Ziobry na teren Stanów Zjednoczonych. Departament Stanu USA odmówił w poniedziałek określenia, w jakim trybie do USA przybył Zbigniew Ziobro, powołując się na poufność danych dotyczących wydawanych wiz.
Prokuratura Krajowa poinformowała w poniedziałek, że od niedzieli prowadzone są czynności zmierzające do ustalenia, czy inne osoby pomagały Ziobrze w ucieczce oraz uniknięciu odpowiedzialności karnej, utrudniając tym samym śledztwo dotyczące Funduszu Sprawiedliwości. Szef PK Dariusz Korneluk poinformował też, że prokuratorzy zdecydowali o wezwaniu jako świadka prezesa i redaktora naczelnego TV Republika Tomasza Sakiewicza, aby wyjaśnić, dlaczego poszukiwany Zbigniew Ziobro stał się korespondentem tej telewizji i czy to ma związek z przestępstwem poplecznictwa.
Prokuratura zarzuca Ziobrze m.in., że jako szef MS kierował zorganizowaną grupą przestępczą oraz wykorzystywał swoje stanowisko do działań o charakterze przestępczym. W ubiegłym roku polskie władze unieważniły mu paszporty.
Ziobro najpierw przebywał na Węgrzech, gdzie za rządów Viktora Orban otrzymał ochronę międzynarodową. W ostatnią sobotę na premiera Węgier zaprzysiężony został Peter Magyar, który w już podczas kampanii wyborczej mówił, że jeśli jego ugrupowanie wygra wybory, a dwaj politycy PiS będą nadal przebywać na Węgrzech, dojdzie do ich ekstradycji. (PAP)









