Co najmniej 15 osób zostało rannych 6 maja nad ranem po eksplozji i pożarze w trzypiętrowym budynku z kondominiami w rejonie 1279 Harding Ave. w Des Plaines. Osiem osób trafiło do szpitali, w tym trzy w stanie ciężkim, a siedem otrzymało pomoc na miejscu.
Budynek po wybuchu został uznany za nienadający się do zamieszkania, a wszyscy lokatorzy musieli opuścić swoje mieszkania.
W pozwach złożonych do sądu we wtorek, 12 maja, mieszkańcy oskarżają firmę Nicor Gas oraz firmę zarządzającą budynkiem o zaniedbania i brak odpowiedniej reakcji na zgłoszenia dotyczące wyczuwalnego zapachu gazu.
Według dokumentów sądowych pracownik Nicor miał pojawić się na miejscu, jednak nie ustalił źródła wycieku gazu i nie podjął działań naprawczych przed opuszczeniem budynku.
„Rodziny zostały na zawsze dotknięte tragedią po eksplozji, która – jak się wydaje – wstrząsnęła całą okolicą” – napisał w oświadczeniu prawnik Bradley Cosgrove z kancelarii Clifford Law. Dodał, że celem pozwów jest zabezpieczenie dowodów i dokładne ustalenie przyczyn tragedii.
Firma Nicor Gas odrzuca odpowiedzialność za wybuch. „Bezpieczeństwo naszych klientów, pracowników i społeczności jest naszym najwyższym priorytetem. Nasze ustalenia wskazują, że eksplozja nie została spowodowana przez infrastrukturę Nicor Gas” – powiedziała rzeczniczka firmy Jennifer Golz.
Przedstawiciele stanowej straży pożarnej (Illinois State Fire Marshal) oraz Departamentu Policji w Des Plaines poinformowali, że przyczyna eksplozji i pożaru nadal jest badana.
(tos)









