Aluron CMC Warta Zawiercie - Ziraat Bankkart Ankara 3:1 (25:19, 24:26, 25:19, 25:19).
Aluron CMC Warta Zawiercie: Miguel Tavares, Bartosz Kwolek, Aaron Russell, Bartłomiej Bołądź, Jurij Gladyr, Mateusz Bieniek - Jakub Popiwczak (libero) oraz Kyle Ensing, Miłosz Zniszczoł.
Ziraat Bankkart Ankara: Nimir Abdel-Aziz, Bedirhan Bulbul, Trevor Clevenot, Tomasz Fornal, Vahit Savas, Murat Yenipazar - Berkay Bayraktar (libero).
Zawiercianie drugi rok z rzędu awansowali do Final Four. W poprzednim sezonie w finale ulegli Sir Sicoma Monini Perugia 2:3. Rok temu do turnieju finałowego przystępowali jednak po przegranym finale ekstraklasy, a teraz zagrają jako mistrzowie Polski. Po raz pierwszy mierzył się z ekipą z Ankary w LM.
Zespół z Zawiercia szybko narzucił rywalom swoje warunki gry, po serii bloków przy zagrywce Bartosza Kwolka było 10:5. Siatkarze Ziraatu szybko zaczęli odrabiać straty przy serwisie Vahita Savasa (8:10), ale już w kolejnych akcjach mistrzowie Polski ponownie odskoczyli (15:10). W końcówce Kwolek i Miguel Tavares posłali asy (19:14), natomiast ostatni punkt padł po ataku Aarona Russella (25:19).
Drugi set od początku wyglądał inaczej, po błędzie rzuconej piłki w wykonaniu Mateusza Bieńka Ziraat prowadził 3:0. W kolejnych akcjach wywiązała się wyrównana walka, natomiast gdy błąd rzuconej piłki został odgwizdany Tomaszowi Fornalowi było już po 7. Autowy atak Bartłomieja Bołądzia i udana akcja Fornala ponownie dały przewagę zespołowi z Ankary (12:9), którą powiększył as serwisowy Nimira Abdel-Aziza i błąd Jurija Gladyra (19:14). W końcówce zagrania Bieńka i as Tavaresa nieco zmniejszyły różnicę (18:20), jednak Zawiercianie wyrównali dopiero przy zagrywce Bieńka (22:22). W grze na przewagi wygraną zapewnił Ziraatowi Abdel-Aziz (26:24).
Trzecia odsłona stała pod znakiem walki punkt za punkt od początku (7:7). Autowy atak Russella dał jednak tureckiej ekipie prowadzenie 9:7, ale już chwilę później było po 9 za sprawą trudnej zagrywki Tavaresa. Kolejny as serwisowy Abdel-Aziza po raz kolejny zapewnił przewagę Ziraatowi (13:11), jednak kontra w wykonaniu Gladyra wyrównała wynik (14:14). Punktowa zagrywka Tavaresa, a następnie błąd Bedirhan Bulbul pozwoliły Aluronowi po raz pierwszy w tej partii objąć prowadzenie (19:17). W końcówce serwis Bieńka rozstrzygnął seta na korzyść Zawiercian (25:19).
Pierwsze akcje czwartego seta były wyrównane, jednak kolejne skuteczne zagrania Russella, które dały przewagę polskiej ekipie 11:9, spowodowały, że po stronie Ziraatu pojawiało się coraz więcej błędów. Blok Kyle'a Ensinga i as serwisowy Bieńka powiększyły dystans (13:9). Siatkarze z Ankary walczyli, ale podopieczni trenera Michała Winiarskiego kontrolowali przebieg tej partii (17:13). Zwycięstwo Zawiercian przypieczętował Kwolek (25:19).
Na trybunach obecny był m.in. trener reprezentacji Polski Nikola Grbić.
Wcześniej do finału awansowała broniąca tytułu Sir Sicoma Monini Perugia po wygranej z PGE Projektem Warszawa 3:0. Skład niedzielnego finału jest zatem powtórką z ostatniej edycji, w której włoska ekipa pokonała Aluron w decydującym meczu 3:2.
Mecz o trzecie miejsce, w którym Ziraat zmierzy się z Projektem, zostanie rozegrany w niedzielę o godz. 17, natomiast wielki finał z udziałem Aluronu i Sir Sicoma Monini o godz. 20.30.
Turniej finałowy LM rozgrywany jest w Inalpi Arena w Turynie, tej samej, w której w 2023 roku LM wygrała ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, a w 2018 roku mistrzami świata drugi raz z rzędu została reprezentacja Polski.
Z Turynu - Monika Sapela (PAP)









