Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama KD Market
Gdy wszystko na pozór wygląda dobrze

Wysoko funkcjonująca depresja

„Ale przecież ona ma dobrą pracę, rodzinę, zawsze się uśmiecha”. „On sobie świetnie radzi”. „Nigdy bym nie pomyślała, że cierpi”. Właśnie dlatego wysoko funkcjonująca depresja jest tak trudna do zauważenia, zarówno dla otoczenia, jak i dla osoby, która jej doświadcza.
Wysoko funkcjonująca depresja

Autor: Adobe Stock

Depresja nie zawsze wygląda jak obraz człowieka, który nie wstaje z łóżka i płacze przez cały dzień. Coraz częściej przybiera cichą, ukrytą formę. Osoba chodzi do pracy, opiekuje się dziećmi, odbiera telefony, publikuje zdjęcia z wakacji, a jednocześnie każdego dnia zmaga się z ogromnym wewnętrznym ciężarem.

Badania pokazują, że wiele osób z depresją funkcjonuje społecznie i zawodowo pozornie bardzo dobrze. Według American Psychiatric Association depresja może mieć różne nasilenie i przebieg, a osoby z tak zwaną wysoko funkcjonującą depresją często przez lata ukrywają objawy z powodu poczucia obowiązku, perfekcjonizmu lub lęku przed oceną. Szczególnie dotyczy to kobiet, osób pomagających innym oraz ludzi wychowanych w przekonaniu, że „trzeba być silnym”.

Często słyszę w gabinecie zdania: „Nie mam prawa narzekać”, „Inni mają gorzej”,
„Muszę sobie poradzić”,„Nie mogę się rozsypać”.

Problem polega na tym, że ciało i psychika mają swoje granice. Tłumione emocje nie znikają. Z czasem pojawia się chroniczne zmęczenie, drażliwość, problemy ze snem, napięcie w ciele, brak radości, poczucie pustki i samotności. Człowiek zaczyna działać „na autopilocie”. Na pozór robi wszystko jak dawniej, ale niczego już naprawdę nie czuje.

Pani Anna, 52-letnia matka dorosłych dzieci, przyszła na terapię dopiero wtedy, gdy zaczęła mieć silne bóle w klatce piersiowej i ataki lęku. Wcześniej przez lata była „tą silną”. Opiekowała się chorą matką, wspierała rodzinę, pracowała zawodowo. Nikt nie wiedział, że codziennie budziła się z uczuciem ciężaru i myślą: „Nie mam siły żyć tak dalej”. Sama długo nie nazywała tego depresją, bo przecież funkcjonowała.

W psychologii adlerianowskiej często mówimy o odwadze do bycia niedoskonałym. Wysoko funkcjonujące osoby bardzo często przez lata uczą się, że muszą być silne, odpowiedzialne, perfekcyjne i „dawać sobie radę”, nawet kosztem własnych emocji. Z zewnątrz wszystko może wyglądać dobrze: sukcesy zawodowe, obowiązki dopięte na ostatni guzik, uśmiech i kontrola, jednak wewnętrznie pojawia się zmęczenie, samotność, lęk i poczucie, że nie można sobie pozwolić na słabość. Tymczasem prawdziwa odwaga nie polega na byciu perfekcyjnym, ale na pozwoleniu sobie na autentyczność, proszenie o pomoc, przeżywanie emocji i zaakceptowanie faktu, że człowiek nie musi być idealny, aby mieć wartość. Paradoksalnie to właśnie nasze niedoskonałości najbardziej łączą nas z innymi ludźmi i pozwalają budować głębokie, prawdziwe relacje.

Badania opublikowane w „Journal of Affective Disorders” pokazują, że przewlekły stres i tłumienie emocji zwiększają ryzyko depresji, zaburzeń lękowych oraz chorób psychosomatycznych. Nasz organizm odróżnia „udawane” radzenie sobie od prawdziwego spokoju. Długotrwałe napięcie wpływa na układ nerwowy, hormonalny i odpornościowy.

Najbardziej niebezpieczne w wysoko funkcjonującej depresji jest to, że otoczenie często nie reaguje. Osoba słyszy: „Przecież wszystko masz”, a w środku czuje ogromną pustkę. Dlatego tak ważne jest, abyśmy nauczyli się patrzeć głębiej, nie tylko na sukcesy, uśmiechy i obowiązki, ale także na zmęczenie ukryte za „radzę sobie”.

Proszenie o pomoc nie jest słabością. Czasem największą odwagą jest powiedzieć:
„Już nie daję rady sama”.

Dr Katarzyna Pilewicz, LCPC, CADC

doktor psychologii i specjalista od uzależnień. Ukończyła Adler University w Chicago w dziedzinie psychologii klinicznej. Doktorat obroniła w Walden University zajmując się wpływem psychologii pozytywnej na poprawę stanu psychiki człowieka. Autorka licznych publikacji popularnonaukowych w dziedzinie psychologii i higieny psychicznej w amerykańskim wydaniu Magazynu „Polonia” i w “Dzienniku Związkowym” w Chicago. Prowadzi swoją klinikę w dwóch lokalizacjach na przedmieściach Chicago, gdzie prowadzi psychoterapię dla młodzieży oraz dorosłych z problemami natury psychologicznej, pomagając w powrocie do wyższej jakości życia.

 

Psychological Counseling Center, PLLC

Deerfield Office:
405 Lake Cook Rd., Suite 203 
Deerfield, IL 60015

Schaumburg Office:
943 N. Plum Grove Rd., Suite B
Schaumburg, IL 60173

MAIN PHONE# (224) 303- 4099
Emergency Phone# (847) 907 1166

Fax# (224) 261-8772

www.psychologicalcounselingcenter.com
www.psychologiachicago.com

Like us on Facebook:
www.facebook.com/psychologicalcenterkasiapilewicz

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama