Do zdarzenia doszło w niedzielę, 7 czerwca około 4 nad ranem w rejonie 600 West Belden Ave., niedaleko skrzyżowania z Lincoln Ave. i Orchard St. Zdaniem policji, około 4 a.m. kobieta usłyszała strzały, poczuła ból i zorientowała się, że została postrzelona. Sama pojechała do Northwestern Memorial, gdzie została hospitalizowana w stanie krytycznym. Według świadków, około 3 nad ranem w okolicy odbywało się zgromadzenie uliczne, podczas którego z samochodów odtwarzano głośną muzykę.
Mieszkańcy są zaniepokojeni i podkreślają, że okolica jest często uczęszczana przez rodziny z dziećmi. Wielu zwracało uwagę, że całonocne, weekendowe zgromadzenia stały się normalnością w tym rejonie.
Na miejscu policja ustaliła również okoliczności drugiego incydentu z użyciem broni. Według władz 25-letni mężczyzna został napadnięty w pobliżu jeziora, przy Fullerton Drive. Do mężczyzny podeszło pięciu osobników, którzy siłą odebrali mu rzeczy osobiste. Po rabunku jeden ze sprawców oddał strzał, lecz nikt nie ucierpiał.
Z danych chicagowskiej policji wynika, że od początku roku w rejonie Lincoln Park i Lakeview, w dzielnicach niegdyś uchodzących za spokojne, zamożne i bezpieczne, odnotowano 9 incydentów z bronią, wliczając w to oba niedzielne zdarzenia. W całym 2025 r. było 12 takich przypadków.
Radny 43. okręgu Timmy Knudsen zapowiedział zwiększenie liczby patroli policyjnych w okolicy. Policja apeluje do osób posiadających informacje na temat obu zdarzeń o kontakt z detektywami. Można też zgłosić anonimową wskazówkę online dla policji na stronie CPDTIP.com.
(jm)

