Podczas piątkowej konferencji prasowej prok. Adamiak przekazała, że Radosław P. został przesłuchany w charakterze podejrzanego. Nie przyznał się do zarzucanych mu czynów, ale złożył obszerne wyjaśnienia.
Przypomniała, że czynności z udziałem podejrzanego prowadzone były już wczoraj, jednak zostały przerwane ze względu na późną porę.
Czynności te – powiedziała prok. Adamiak – zostały powtórzone w piątek. Relacjonowała, że prokurator, oceniając materiał dowodowy i złożone przez podejrzanego wyjaśnienia, uznał, że ustalenia „stwarzają duże prawdopodobieństwo” popełnienia dwóch zarzucanych mu czynów, a także że ze strony Radosława P. może zachodzić obawa matactwa.
Dlatego – podkreśliła – prokurator złoży w najbliższym czasie wniosek o tymczasowe aresztowanie szefa PKOl. O gotowym wniosku poinformował już w piątek szef MS, prokurator generalny Waldemar Żurek.
Radosław P. usłyszał w czwartek zarzuty płatnej protekcji oraz zaspokojenia grupy wierzycieli z pokrzywdzeniem innych w związku z grożącą niewypłacalnością - przekazał w na portalu X minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek. „Prokuratura przedstawiła dziś Radosławowi P. zarzuty karne z art. 230 par. 1 i 302 par. k.k. tj. płatnej protekcji oraz zaspokojenia grupy wierzycieli z pokrzywdzeniem innych w związku z grożącą niewypłacalnością” - napisał Żurek. Zgodnie z Kodeksem karnym zarzut z art. 230 jest zagrożony karą od sześciu miesięcy do ośmiu lat więzienia, a z art. 302 do dwóch lat pozbawienia wolności.(PAP)

