Jak podaje Departament Stanu USA, 1 lipca ruszy pilotażowy program mający sprawdzić zapotrzebowanie na przyspieszone usługi wizowe. Osoby, które zdecydują się na dodatkową opłatę w wysokości 750 dol., będą mogły uzyskać termin rozmowy wizowej w ambasadzie USA lub konsulacie nawet w ciągu 10 dni roboczych, zamiast czekać tygodniami lub miesiącami – w zależności od lokalizacji. Standardowe terminy w niektórych miejscach są bardzo odległe, np. w Abu Zabi sięgają nawet 16 miesięcy.
Zgodnie z ogłoszonym 9 czerwca przepisem tymczasowym, opublikowanym w Federal Register, dodatkowa opłata 750 dolarów pozwoli „przeniesienie na początek kolejki” bez konieczności uzasadniania wniosku lub korzystania z procedur przyspieszenia na wniosek.
Koszt szybszej ścieżki będzie doliczany do standardowej opłaty wizowej w wysokości 185 dol., co łącznie daje około 935 dol.
Departament Stanu USA podkreśla, że program będzie ograniczony i dostępny tylko w wybranych placówkach. Jednocześnie zaznacza, że sama szybsza rezerwacja terminu nie oznacza przyspieszenia dalszego procesu rozpatrywania wizy, w tym ewentualnych dodatkowych procedur administracyjnych.
Nowojorski prawnik imigracyjny Michael Cataliotti ocenił, że kwota jest bardzo wysoka, szczególnie dla osób z wielu krajów, gdzie składa się takie wnioski. Zwrócił też uwagę, że rozwiązanie budzi pytania, dlaczego obejmuje tylko wizy turystyczne i biznesowe B1 i B2, a nie inne kategorie, np. związane z pracą lub działalnością naukową.
Po zakończeniu programu pilotażowego 31 grudnia Departament Stanu ma ocenić, czy system zostanie utrzymany lub zmodyfikowany.
Obywatele polscy mogą podróżować do Stanów Zjednoczonych bez tradycyjnej wizy w celach turystycznych i biznesowych do 90 dni dzięki programowi Visa Waiver Program.
Joanna Trzos
[email protected]

