Ekipy ratunkowe i meteorolodzy od piątkowego poranka, 12 czerwca sprawdzali skutki tornad, które przeszły przez region w czwartek wieczorem.
W rejonie Dwight, około 80 mil (129 km) na południowy zachód od Chicago, uszkodzone zostały głównie stodoły, silosy i inne zabudowania gospodarcze na licznych farmach. Nagrania wykonane z drona pokazały moment formowania się tornada krótko po godzinie 6:00 p.m. W wielu miejscach drzewa zostały wyrwane z korzeniami.
Według wstępnych informacji uszkodzone zostały również niektóre domy, jednak większość szkód dotyczy gospodarstw rolnych. Nie było informacji o osobach rannych.
Reporterzy CBS News Chicago informowali także o licznych podtopieniach dróg i poboczy w okolicach Dwight.
Jeszcze poważniejsze zniszczenia odnotowano w miejscowości Streator, na zachód od Dwight, gdzie tornado uszkodziło domy i pozostawiło po sobie rozległe pole gruzu.
Poważne szkody odnotowano również w Bridgeview na południowo-zachodnich przedmieściach Chicago. Powalone zostały liczne drzewa, zerwane linie energetyczne, a niektóre samochody zostały przewrócone przez silny wiatr.
Według miejscowego komendanta straży pożarnej ewakuowano dwa budynki mieszkalne. Mieszkańcy tymczasowo schronili się w siedzibie władz miejscowości (Village Hall).
Władze Bartlett na zachodnich przedmieściach poinformowały, że miejscowość znalazła się wśród najbardziej poszkodowanych przez burze. Uszkodzone zostały domy, liczne drzewa zostały powalone, a zerwane linie energetyczne spowodowały rozległe przerwy w dostawie prądu. Także tam nie odnotowano osób rannych. Podobne zniszczenia pozostawiła też nawałnica w Naperville na zachodnich przedmieściach.
Według Krajowej Służby Pogodowej (NWS), do najbardziej dotkniętych obszarów należały również Kouts i Merrillville w północno-zachodniej Indianie. W Merrillville tornado zerwało dach szkoły Andrean High School, połamało słupy energetyczne i zniszczyło część zabudowy mieszkalnej. Miejscowi urzędnicy i mieszkańcy określali krajobraz po przejściu żywiołu jako „strefę wojny”.
Czwartek, 11 czerwca był już drugim dniem z rzędu, gdy region zmagał się z gwałtowną pogodą. W całym Midweście prąd straciło około 500 tysięcy odbiorców. W piątek rano bez energii elektrycznej pozostawało jeszcze blisko 380 tys. gospodarstw domowych w Illinois i Indianie.
Jak poinformował ComEd, w samym północnym Illinois prądu nie miało ponad 170 tys. odbiorców.
Krajowa Służba Pogodowa (NWS) w piątek, 12 czerwca prowadziła szczegółową ocenę szkód, która ma pomóc ustalić liczbę tornad oraz ich siłę. Inspekcje mają potrwać przez najbliższe dni.
Joanna Trzos
[email protected]

