Według policji strzały padły około godziny 3:20 a.m. w środę, 1 lipca przy 500 North State Street, niedaleko hotelu Royal Sonesta Chicago River North. Dwóch mężczyzn przebywało na zewnątrz, gdy zostali postrzeleni.
30-latek odniósł wiele ran postrzałowych. Przewieziono go do Northwestern Memorial Hospital, gdzie zmarł. 65-letni mężczyzna został postrzelony w stopę. Trafił do szpitala, a jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Pracownik hotelu Royal Sonesta Chicago River North powiedział, że słyszał kilka strzałów, jednak żaden z gości ani pracowników hotelu nie był zamieszany w zdarzenie.
Nagranie z monitoringu, które pracownik hotelu udostępnił stacji ABC 7, pokazuje dwie osoby wysiadające z jasnego sedana. Chwilę później miały one oddać serię strzałów z broni długiej, po czym odjechać z miejsca zdarzenia.
„Myślałam, że to fajerwerki. Spojrzeliśmy przez okno hotelu, ale nie było ich widać na niebie” – powiedziała Cindy Monroe, która zatrzymała się w hotelu.
Jak się okazało, były to strzały. Policja zabezpieczyła co najmniej 110 łusek po nabojach.
Śledztwo prowadzą detektywi z 3. Rejonu policji Chicago.
(tos)

