Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama POLONEZ
niedziela, 5 lipca 2026 10:49
Reklama KD Market

MŚ 2026 - sobota bez sensacji, Francja i Maroko pierwszą parą 1/4 finału

Nie było niespodzianek w pierwszych meczach 1/8 finału piłkarskich mistrzostw świata. Francja, mimo upału i ostrej gry rywali, pokonała w Filadelfii Paragwaj 1:0, a Maroko wygrało w Houston z Kanadą 3:0. Zwycięzcy tych spotkań zmierzą się 9 lipca w ciekawie zapowiadającym się ćwierćfinale.
MŚ 2026 - sobota bez sensacji, Francja i Maroko pierwszą parą 1/4 finału
Kylian Mbappe wykonuje rzut karny w meczu Francji z Paragwajem

Autor: PAP/EPA/SARAH YENESEL

Pierwsi w 1/8 finału wybiegli na boisko piłkarze Maroka i współgospodarza turnieju Kanady. Do przerwy nie było goli, ale w drugiej drużyna z północno-zachodniej Afryki dała popis skuteczności.

W 50. i 82. minucie bramki zdobył Azzedine Ounahi, a w doliczonym czasie wynik po kontrataku ustalił Soufiane Rahimi.

Mimo wysokiego zwycięstwa trener Marokańczyków Mohamed Ouahbi pochwalił rywali.

- Muszę przyznać, że Kanada zrobiła wrażenie. Rywale zagrali na najwyższym poziomie. Dla nas to nie było zaskoczenie. W drugiej połowie potrafiliśmy wykorzystać przestrzeń, którą nam zostawili. To był klucz do sukcesu - podkreślił szkoleniowiec.

Marokańczycy po raz drugi z rzędu awansowali do ćwierćfinału MŚ (w 2022 roku w Katarze zajęli czwarte miejsce). 9 lipca zmierzą się w Bostonie z aktualnymi wicemistrzami globu Francuzami i będą mieli okazję do rewanżu za porażkę 0:2 w półfinale poprzedniego mundialu.

„Trójkolorowi” byli zdecydowanymi faworytami rozgrywanego w upale meczu w Filadelfii, ale ostatecznie wygrali z Paragwajem tylko 1:0, dzięki bramce Kyliana Mbappe w 70. minucie z rzutu karnego.

Słynny napastnik Realu Madryt powiększył do 19 goli swój dorobek w mistrzostwach świata. Lepszy od niego pod tym względem jest tylko Argentyńczyk Lionel Messi - 20 trafień.

Natomiast w tegorocznym turnieju obaj zdobyli dotychczas po siedem bramek i prowadzą w klasyfikacji strzelców.

Spotkanie w Filadelfii było często przerywane w drugiej połowie, głównie za sprawą ostrej gry Paragwajczyków, choć sędzia nie pokazywał im żółtych kartek, co wzbudziło duże poruszenie w mediach.

- Nie było łatwo. Oni stosowali wszystkie możliwe sztuczki. To nie jest futbol, ??który przyciąga ludzi na stadion, ale dobrze bronili - przyznał selekcjoner Francuzów Didier Deschamps, dodając, że w końcówce meczu polecił kolegom Mbappe osłaniać kapitana reprezentacji przed faulami rywali.

- Poprosiłem dwóch największych chłopaków, żeby pod koniec stanęli wokół Kyliana, bo rywale zamierzali go „ściąć” – dodał.

Natomiast sam Mbappe zaznaczył, że jego drużyna spodziewała się fizycznej konfrontacji i pokazała, iż potrafi ją przyjąć na warunkach Paragwaju.

- Wiedzieliśmy, jaki mecz nas czeka. Jeśli będziemy musieli ubrudzić sobie ręce, damy radę. Potrafimy grać brzydką piłkę. Oni myśleli, że przyjdziemy w smokingach, ale byliśmy gotowi - podkreślił.

„Trójkolorowi” pokonali Paragwaj 1:0, czyli tak jak w 1/8 finału MŚ w 1998 roku, jednak wówczas - w drodze po tytuł mistrzowski - potrzebowali do tego dogrywki.

Przy okazji mundialu ciekawie jest również poza stadionami. W sobotę kolejny selekcjoner rozstał się z reprezentacją, choć akurat w tym przypadku po bardzo krótkiej przygodzie.

Herve Renard, który zastąpił w trakcie turnieju Sabriego Lamouchiego w roli trenera Tunezji, ogłosił swoje odejście ze stanowiska po zaledwie dwóch meczach. Drużyna odpadła w fazie grupowej, bez żadnego zdobytego punktu.

„Moja przygoda dobiega końca” – napisał 57-letni Francuz na Instagramie.

„Chciałbym szczerze podziękować Tunezyjskiej Federacji Piłkarskiej za umożliwienie mi udziału w mistrzostwach świata 2026. To był zaszczyt nosić tunezyjskie barwy i doświadczyć tego niezapomnianego przeżycia” – dodał.

Renard zastąpił 16 czerwca swojego rodaka Lamouchiego, który został zwolniony po wysokiej porażce 1:5 ze Szwecją w Monterrey w pierwszej kolejce grupy F. Nie zdołał jednak zdobyć nawet punktu - przegrał z Japonią 0:4 i z Holandią 1:3.

Na niedzielę zaplanowano dwa mecze 1/8 finału. O 3 p.m. czasu chicagowskiego Brazylia zagra w East Rutherford z New Jersey  z Norwegią i jej największą gwiazdą Erlingiem Haalandem, który zdobył tutaj już pięć bramek, choć rozegrał tylko trzy mecze (w spotkaniu fazy grupowej z Francją trener dał mu odpocząć).

Natomiast o godz. 2.00 w nocy Meksyk podejmie w stolicy swojego kraju Anglię. (PAP)

 


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama