- To były moje ostatnie mistrzostwa świata. Teraz będę miał czas, żeby się zastanowić, żeby uniknąć pochopnych decyzji – oświadczył 41-latek po spotkaniu w Dallas w strefie mieszanej.
Ronaldo strzelił 146 goli w 233 meczach dla swojego kraju, co w obu kategoriach jest rekordowym osiągnięciem. W mistrzostwach świata zagrał po raz szósty i pod tym względem jest współrekordzistą razem z Argentyńczykiem Lionelem Messim (obecny na sześciu turniejach meksykański bramkarz Guillermo Ochoa był na dwóch tylko rezerwowym).
- Najważniejszy tytuł, jaki zdobyłem z reprezentacją, są mistrzostwa Europy w 2016 roku, dla mnie równie ważne, co mistrzostwa świata. Dlatego, powtarzam, odchodzę z czystym sumieniem. Dałem z siebie wszystko i to wszystko. Jutro jest kolejny dzień, życie toczy się dalej – dodał.
Z reprezentacją Portugalii triumfował dwukrotnie w Lidze Narodów (2019, 2025), a przede wszystkim w mistrzostwach Europy w 2016 roku we Francji.
- Zdobyłem trzy tytuły dla Portugalii. Przed Cristiano nie było żadnych tytułów, więc jestem szczęśliwy – podkreślił.
- Oczywiście, jest mi smutno, że opuszczam mistrzostwa świata w ten sposób, ale jak powiedziałem wczoraj (w niedzielę) na konferencji prasowej, dałem z siebie wszystko, zrobiłem, co mogłem i odchodzę z czystym sumieniem. Taka jest piłka nożna, takie jest życie piłkarza: czasami wygrywasz, czasami przegrywasz i trzeba iść dalej – zakończył pięciokrotny zdobywca Złotej Piłki. (PAP)

