Kooij wyprzedził Niemca Maxa Kantera (XDS Astana) oraz Belga Tima Merliera (Soudal Quick-Step). Kilku innych czołowych sprinterów opóźniły kraksy.
Stratę 14 sekund zanotował na mecie Traeen, ale w klasyfikacji generalnej wciąż wyprzedza o 28 sekund Amerykanina Seana Quinna (EF Education-EasyPost) oraz o 3.50 Czecha Mathiasa Vacka (Lidl-Trek).
Czwarte miejsce, z blisko ośmiominutową stratą, zajmuje wielki faworyt wyścigu Słoweniec Tadej Pogacar (UAE Team Emirates-XRG), który we wtorek oddał koszulkę lidera, aby nie marnować sił na jej obronę i obowiązki medialne.
24-letni Kooij, debiutujący w Tour de France, opuścił całą pierwszą część sezonu z powodu wirusa.
- To niesamowite. Po tak trudnej wiośnie powrót na ten poziom jest naprawdę fantastyczny – skomentował Holender, który w środę odniósł 51. zwycięstwo w karierze. Na koncie ma m.in. trzy wygrane etapy Tour de Pologne.
Michał Kwiatkowski i Kamil Gradek dojechali do mety ze stratami i w klasyfikacji generalnej zajmują miejsca w drugiej setce.
Wyniki 5. etapu, Lannemezan - Pau (158,3 km): 1. Olav Kooij (Holandia/Decathlon CMA CGM) 3:29.07 Klasyfikacja generalna: 1. Torstein Traeen (Norwegia/Uno-X Mobility) 16:32.07 |
(PAP)

