Marynarka wojenna IRGC dodała, że przywróciła ruch przez Ormuz do blisko połowy przedwojennego poziomu, ale przez cieśninę mogą przechodzić tylko jednostki, które uzyskały zezwolenie irańskich władz i korzystają z wyznaczonych przez nie tras.
Kwestia żeglugi przez Ormuz to jeden z kluczowych punktów porozumienia USA z Iranem, ale sprzeczne interpretacje zapisów w tej sprawie doprowadziły do kolejnych wzajemnych ataków.
Iran uważa, że USA złamały zawartą w połowie czerwca wstępną umowę rozejmową, która miała doprowadzić do zakończenia wojny. Waszyngton zarzuca Iranowi m.in. wznowienie ataków na przechodzące przez Ormuz statki. Zdaniem Teheranu to USA naruszyły porozumienie poprzez kierowanie statków przez południowy szlak morski biegnący wzdłuż wybrzeża Omanu.
W wydanym w czwartek oświadczeniu marynarka wojenna IRGC zaznaczyła, że jakakolwiek próba ustalenia szlaków żeglugowych przez armię USA spotka się z „miażdżącą reakcją” i zagrozi interesom państw korzystających z cieśniny.
Przed rozpoczętą przez USA i Izrael wojną żegluga przez Ormuz nie była regulowana przez Iran. Jednak po wybuchu konfliktu to państwo niemal całkowicie zablokowało cieśninę. Obecnie Teheran dąży do utrzymania kontroli nad Ormuzem i nakazuje statkom handlowym korzystanie wyłącznie z wyznaczonych przez siebie tras.
Na początku tygodnia Iran ponownie zaatakował jednostki usiłujące przepłynąć ten szlak południową, omańską trasą.
W odpowiedzi na ostrzelanie tankowców i gazowca siły amerykańskie wznowiły w nocy z wtorku na środę naloty na Iran i kontynuowały je ostatniej nocy. Stacja CNN przytoczyła wypowiedź przedstawiciela amerykańskich władz, który stwierdził, że zawieszenie broni z Iranem „przynajmniej tymczasowo przestało obowiązywać”.
W przyjętej 17 czerwca wstępnej umowie Iran zobowiązał się, że „dołoży wszelkich starań”, by statki handlowe mogły przez 60 dni przepływać przez Ormuz bez przeszkód i opłat. Forma przyszłego zarządu nad szlakiem ma zaś zostać ustalona przez Iran i Oman. Cieśnina leży na wodach terytorialnych obu tych państw. Przed wojną przez Ormuz transportowano ok. 20 proc. zużywanej na świecie ropy naftowej i LNG. (PAP)

