Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama POLONEZ
Piłka nożna

MŚ 2026 - w piątek Hiszpania z Belgią w drugim ćwierćfinale

W piątek Hiszpania zmierzy się z Belgią w drugim ćwierćfinale piłkarskich mistrzostw świata. Faworytami będą niepokonani od 35 meczów Hiszpanie, ale ich rywale nabrali pewności siebie po efektownym zwycięstwie 4:1 nad USA w 1/8 finału.
MŚ 2026 - w piątek Hiszpania z Belgią w drugim ćwierćfinale
Piłkarze reprezentacji Hiszpanii: Mikel Merino, Fabian Ruiz i Pedro Porro po wygranym meczu z Portugalią w Dallas

Autor: PAP/EPA/CHRISTOPHER NEUNDORF

Będzie to trzecie starcie tych drużyn w historii mundiali. W 1986 roku w Meksyku spotkały się w także w ćwierćfinale i po 120 minutach był remis 1:1. W rzutach karnych skuteczniejsi byli Belgowie (5-4). Cztery lata później we Włoszech Hiszpanie wygrali w fazie grupowej 2:1.

Ogólny bilans 22 meczów to 12 zwycięstw Hiszpanii, pięć sukcesów Belgii i pięć remisów. Zespół z Półwyspu Iberyjskiego wygrał pięć ostatnich spotkań, w tym cztery w eliminacjach mistrzostw świata 2006 i 2010. Ostatni mecz, towarzyski we wrześniu 2016 roku w Brukseli, zakończył się zwycięstwem Hiszpanów 2:0.

Za mistrzami Europy przemawiają również inne statystyki. Po raz ostatni ponieśli porażkę w marcu 2023 roku w towarzyskim spotkaniu w Londynie z Kolumbią. W kolejnych 35 meczach schodzili z boiska niepokonani. Mundial w Ameryce Północnej rozpoczęli od rozczarowującego remisu z Republiką Zielonego Przylądka 0:0, ale później odnieśli cztery zwycięstwa.

Ich bramkarz Unai Simon jeszcze przed meczem 1/8 finału z Portugalią (1:0) pobił rekord pod względem liczby minut bez straconego gola na mundialach, a obecnie ma ich 609. Hiszpania jest jedyną drużyną w historii MŚ, która zachowała czyste konto w sześciu kolejnych spotkaniach. Serię rozpoczęła w Katarze w 2022 roku.

- Naszym celem jest nie tylko awans do półfinału. Chcemy wygrać mundial, a pierwszym krokiem będzie mecz z Belgią - powiedział na konferencji prasowej Dani Olmo. Piłkarz Barcelony nie lekceważył jednak rywala, dodając, że to „bardzo kompletna drużyna z jednym z najlepszych bramkarzy na świecie (Thibaut Courtois), jeśli nie najlepszym”.

Trudniejszą drogę do ćwierćfinału przeszli Belgowie. Przed meczem z USA nie błyszczeli. W grupie zremisowali z Egiptem i Iranem oraz pokonali Nową Zelandię, a w 1/16 finału dopiero po dogrywce wyeliminowali Senegal (3:2), choć do 86. minuty przegrywali 0:2.

Thibaut Courtois doskonale zna hiszpańskich piłkarzy, ponieważ grał w Atletico Madryt, a od 2018 roku reprezentuje barwy Realu Madryt. Belgijski bramkarz uważa, że jego zespół może sprawić niespodziankę i pokonać Hiszpanię.

- Myślę, że mamy silny skład z atutami, które Hiszpania będzie musiała wziąć pod uwagę. Na każdym turnieju zdarzają się niespodzianki i my możemy sprawić jedną z nich - podkreślił.

Courtois wiąże swoją przyszłość z Hiszpanią, ale zapewnia, że w piątek nie będzie to miało dla niego znaczenia.

- Mieszkam w Hiszpanii w sumie 11 lat, to oczywiście długi czas. Życie płynie tam nieco wolniej, a pogoda jest lepsza. Ale ostatecznie pozostaję Belgiem. Hiszpania to jednak mój drugi dom i prawdopodobnie będę tam mieszkał po zakończeniu kariery. Mam też dwójkę dzieci, które z natury są bardziej Hiszpanami niż Belgami, ale koniec końców ten mecz będzie należał do Belgii – zapewnił doświadczony bramkarz, który w ćwierćfinale zaliczy 21. występ w mistrzostwach świata.

W kadrze Hiszpanii nie ma kontuzjowanych zawodników, natomiast trener Belgów Rudi Garcia nie będzie mógł skorzystać z pomocnika Amadou Onany, który w meczu z USA zerwał więzadła krzyżowe i już nie zagra na mundialu.

Hiszpanie mają na koncie mistrzostwo świata w 2010 roku oraz czwarte miejsce w 1950. W dwóch ostatnich mundialach odpadli w 1/8 finału. Najlepszym wynikiem Belgów było trzecie miejsce w 2018 oraz czwarte w 1986.

Mecz Hiszpanii z Belgią w Inglewood koło Los Angeles rozpocznie się o 2 p.m. czasu chicagowskiego. Poprowadzi go Anglik Michael Oliver. (PAP)


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama