„Lorenzo Salgado Araujo przez 35 lat nazywał Houston swoim domem. We wtorek został postrzelony i zabity przez funkcjonariusza ICE. Rodzina dowiedziała się o jego śmierci z nagrania wideo, zanim ktokolwiek (z przedstawicieli władz - PAP) pofatygował się zapukać do ich drzwi” - napisał Mamdani w serwisie X.
Podkreślił, że Nowy Jork solidaryzuje się z rodziną Salgado i domaga się pełnego, niezależnego śledztwa oraz pociągnięcia winnych do odpowiedzialności.
„Do rodziny Salgado i każdej rodziny imigrantów w tym mieście żyjącej w strachu: łączymy się z wami w żałobie i będziemy nadal stać u waszego boku w dążeniu do sprawiedliwości” - dodał Mamdani, apelując o zlikwidowanie ICE.
Jak przypomniał portal The Hill, obecny burmistrz Nowego Jorku wzywał do rozwiązania służby już wcześniej, a postulat ten jest popularny na lewicy.
We wtorek resort bezpieczeństwa krajowego poinformował, że Lorenzo Salgado Araujo został postrzelony po tym, gdy zignorował polecenia funkcjonariuszy i próbował staranować jednego z nich. Agent oddał strzały w obronie własnej – dodano. Według ministerstwa nadzorującego działalność ICE funkcjonariusze chcieli zatrzymać mężczyznę, ponieważ przebywał w USA nielegalnie, a jego samochód uderzył w pojazd ICE.
52-letni Meksykanin zmarł w szpitalu w wyniku odniesionych obrażeń.
Jego syn Ronaldo Salgado powiedział, że mężczyzna mieszkał w USA od 35 lat i ubiegał się o legalizację pobytu. Lorenzo Salgado Araujo nie był karany, a w chwili zdarzenia wiózł ekipę pracowników na plac budowy – poinformowali w środę jego bliscy oraz kongresmenka z Teksasu.
Zdaniem Ronaldo Salgado jego ojciec mógł sądzić, że osoby w nieoznakowanych pojazdach chcą ukraść narzędzia, których używał w pracy przy budowie domów, by posłać swoich trzech synów, obywateli USA, na studia - podała agencja AP.
W środę wieczorem setki osób przemaszerowały przez okolicę, w której doszło do zdarzenia, skandując: „ICE, wynoście się z Houston!”.
Według agencji AP to co najmniej ósmy przypadek śmierci podczas interwencji federalnych funkcjonariuszy imigracyjnych od czasu rozpoczęcia przez administrację Donalda Trumpa zaostrzonych działań przeciwko nielegalnej imigracji.
Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)

