Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama POLONEZ

„Washington Post”: Rubio organizuje szczyt dot. walki z lewicowym terroryzmem

Sekretarz stanu USA Marco Rubio zaprosił szefów dyplomacji z ponad 60 krajów na szczyt poświęcony zagrożeniom lewicowego terroryzmu i Antify - podał w czwartek „Washington Post”. Według gazety, niektóre zaproszone państwa nie podzielają poglądów Waszyngtonu w tej kwestii.
„Washington Post”: Rubio organizuje szczyt dot. walki z lewicowym terroryzmem
Marco Rubio

Autor: PAP/EPA/GEORGI LICOVSKI

Jak napisał dziennik, powołując się na zaproszenie skierowane w ubiegłym tygodniu do potencjalnych uczestników spotkania, Waszyngton zaprosił na szczyt ministrów z ponad 60 krajów, w tym większość państw europejskich, większe państwa Ameryki Łacińskiej i kilka państw z Azji, w tym Indii, Indonezji i Singapuru. Termin odpowiedzi wyznaczono na piątek, a spotkanie miałoby odbyć się w przyszłym tygodniu.

W „notatce koncepcyjnej” wydarzenie określono jako spotkanie ministerialne na temat „odrodzenia się terroryzmu politycznego”. Wyraźnie jednak zaznaczono, że uwaga skupiona jest na „terrorystach skrajnie lewicowych”, którzy, jak napisano, „coraz częściej uciekają się do zorganizowanej, śmiercionośnej przemocy, aby realizować swoje cele polityczne”.

Według gazety, część zaproszonych wyraziło niezadowolenie z organizowanej imprezy, wskazując na niejasne cele, rozbieżność poglądów w tej kwestii oraz krótki termin. Część zapowiedziało, że nie wyśle ministrów ze względu na napięty grafik.

Jak pisze gazeta, choć walka z lewicowym terroryzmem - szczególnie z luźną siatką lewicowych grup pod szyldem Antify - jest głównym priorytetem nowej amerykańskiej strategii antyterrorystycznej, to wiele państw w Europie nie uznaje lewicowego ekstremizmu za największe zagrożenie, skupiając się bardziej na terroryźmie prawicowym.

- Nie sądzę, byśmy mogli znaleźć jakikolwiek powód, by być zainteresowanym uczestnictwem w takim wydarzeniu - powiedział jeden z cytowanych dyplomatów.

„WP” podaje, że niektórzy oficjele wewnątrz administracji Trumpa postrzegają walkę z Antifą jako sposób na stłamszenie lewicowych aktywistów. Impulsem do tego stało się zabójstwo bliskiego Trumpowi aktywisty Charliego Kirka w 2025 r. W ub.r. Departament Stanu uznał cztery skrajnie lewicowe organizacje w Europie za organizacje terrorystyczne, w tym niemiecką Antifa Ost, dwie grupy z Grecji i jedną z Włoch.

Gazeta zaznacza, że dotychczasowe zgromadzenia organizowane przez administrację na ten temat okazały się „niewypałami”.

Pod koniec maja Departament Stanu zorganizował w Hadze spotkanie poświęcone antyfaszyzmowi i terroryzmowi lewicowemu, gromadząc funkcjonariuszy organów ścigania i służb antyterrorystycznych głównie z krajów europejskich. Holendrzy odmówili jednak współorganizacji, więc spotkanie odbyło się w ambasadzie USA. Wielu zaproszonych miało stwierdzić, że nie postrzegają problemu tak, jak USA.

W czerwcu Departament Stanu wysłał depesze do ponad 20 amerykańskich ambasad, zwracając się o informacje dotyczące skrajnie lewicowych ekstremistów. Według jednego z rozmówców gazety, kilka placówek odpowiedziało, ale żadna nie wskazała, by zgadzała się z oceną zagrożenia centrali.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama