Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama POLONEZ
poniedziałek, 13 lipca 2026 18:08

Przydacz o sprawie znieważenia nastolatek z Ukrainy: potępiam tego typu akty agresji

Sprawa znieważenia nastolatek z Ukrainy w Bielsku-Białej jest nieakceptowalna - ocenił w poniedziałek szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz, który potępił tego typu akty agresji. - Napięcia w relacjach polsko-ukraińskich nie mogą przekładać się na zwykłych ludzi - zaapelował.
Przydacz o sprawie znieważenia nastolatek z Ukrainy: potępiam tego typu akty agresji
Szef Biura Polityki Międzynarodowej w KPRP Marcin Przydacz

Autor: PAP/Marcin Obara

W niedzielę pochodzące z Ukrainy jedenastolatki zostały zaatakowane przez mężczyznę podróżującego tym samym co one autobusem miejskim w Bielsku-Białej. Mężczyzna zwracał się do dziewczynek w sposób agresywny i pełen wulgaryzmów. Następnego dnia nagranie z zajścia obiegło sieć.

54-letni mężczyzna podejrzewany o ten atak został zatrzymany przez funkcjonariuszy policji w poniedziałek. Tego dnia rano zawiadomienie w tej sprawie złożył Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych. Zajmie się nim żywiecka prokuratura.

Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej proszony na antenie Polsat News o komentarz, ocenił, że sytuacja ta jest absolutnie nieakceptowalna i nie da się usprawiedliwić tego ataku. - Mogę tylko wyrazić słowa potępienia dla tego typu aktów agresji. To, że pojawiają się napięcia w relacjach polsko-ukraińskich, wynikających z pewnych decyzji strony ukraińskiej, nie może i nie powinno przekładać się na funkcjonowanie, zwłaszcza kobiet i dzieci, które uciekły z Ukrainy - powiedział Przydacz.

Minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha podziękował w wpisie na Facebooku polskim służbom odpowiedzialnym za bezpieczeństwo za szybką reakcję i zatrzymanie sprawcy ataku na ukraińskie nastolatki. Zaapelował też do „niektórych polskich polityków” o zakończenie „działań mających na celu rozniecanie nienawiści wobec Ukrainy i Ukraińców”.

Według Przydacza, reakcja Sybihy jako szefa MSZ Ukrainy jest całkowicie zrozumiała. - Natomiast nie przenosiłbym tego na sprawy natury politycznej i raczej apelowałbym do strony ukraińskiej, aby nie robiła wokół tego polityki - dodał.

- Apeluję do Polaków: to, że się nie zgadzamy z ukraińską władzą, (...) nie powinno przekładać się na zwykłych ludzi - podkreślił prezydencki minister. (PAP)


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama