Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama POLONEZ

Czarni Jasło Chicago o krok od tytułu, nieudany rewanż Eagles

Czarni Jasło Chicago po dwóch kolejnych zwycięstwach nad FC Select 2:0, Berber Cuty FC 3:0 i remisie z Jahbat FC 1:1 są o krok od mistrzostwa Heartland Division A i awansu do elity Midwest Premier League. Piłkarze Eagles po dwóch porażkach ligowych z Czarnymi szukali rewanżu w ćwierćfinale State Cup. Niestety w środową noc przegrali 3:5, mimo że prowadzili do przerwy 3:1.
Czarni Jasło Chicago o krok od tytułu, nieudany rewanż Eagles
Piłkarze Czarnych nie zwalniają tempa

Autor: Facebook/Czarni Jasło Chicago

Czarni rozpoczęli marsz po tytuł wyjazdowym spotkaniem z FC Select. Do zespołu dołączył Michał Szaflarski, który przez kilkanaście dni był ze swoimi “Młodymi Wróblami” w Polsce, gdzie 25 piłkarskich adeptów miało okazję nie tylko trenować, rozgrywać mecze z polskimi rówieśnikami, ale również podzowiać tatrzańskie uroki. 

Szaflarski, który jest podporą Wisłoki Chicago i występujących w Lidze Podhalańskiej Szaflar, nie zawiódł, będąc autorem pierwszego gola. Drugiego dorzucił Łukasz Szczęśniak, a rozmiary zwycięstwa mogły być jeszcze bardziej okazałe, gdyby nie kontrowersyjne decyzje sędziego anulujące dwie zdobyte bramki i niewykorzystany rzut karny.

Kluczowe znaczenie dla mistrzowskiego tytułu miał rozegrany dwa dni później mecz z Berber City FC. Porażka zespołu trenera Macieja Orłowskiego skutkowałaby utratą pozycji lidera. Wygrana natomiast jej umocnienie. Zaistniał drugi scenariusz, ale nie mogło być inaczej, skoro Czarni tylko przez pierwszy kwadrans oddali inicjatywę. Później przejęli kontrolę nad wydarzeniami na boisku. W efekcie już w pierwszej połowie po celnych trafieniach Oskara Floresa i Krzysztofa Cichy objęli prowadzenie, a w drugiej nie tylko utrzymali wynik, ale też go podwyższyli, ostatecznie wygrywając 3:0.

W niedzielnym meczu z Jahbat FC nie wystąpił Szaflarski, który nabawił się urazu oka. Miało to na pewno wpływ na poczynania Czarnych. Dało się również odczuć zmęczenie, ale rozgrywanie trzech meczów od środy do niedzieli nie należy do codzienności. Mający jeszcze matematyczne szanse na tytuł goście objęli prowadzenie w 15 minucie i utrzymywali korzystny dla siebie wynik aż do 93 min, kiedy to Łukasz Szczęśniak zdołał uratować jeden punkt.

W tabeli Heartland Division 2 Czarni z dorobkiem 19 punktów wyprzedzają Berber City FC  o cztery “oczka” i Jahbat FC o pięć i aby zachować pozycję lidera i awansować do elity Midwest Premier League, muszą zdobyć jeszcze jeden punkt. Nie wydaje się to trudne, biorąc pod uwagę fakt, że mają jeszcze do rozegrania m.in. mecz z zajmującym ostatnie miejsce w tabeli FC Select.

Szanse na awans stracili już piłkarze Eagles, głównie dzięki porażkom z Czarnymi na początku sezonu. Okazją do rehabilitacji rewanżu był środowy ćwierćfinał State Cup pomiędzy oboma zespołami. Niestety dla “Orłów” było to kolejne niepowodzenie, kto wie, czy nie historyczne. Trzy porażki z Czarnymi w jednym sezonie nie przytrafiły się najbardziej utytułowamemu zespołowi polonijnemu w Stanach Zjednoczonych nigdy.

Czarni objęli prowadzenie w 11 min po skutecznym kontrataku i płaskim strzałem w długi róg. “Orły” nie dawały jednak za wygraną. W 26 min pięknym strzałem z 20 metrów wyrównały, a później w odstępie czterech minut zdobyły dwa kolejne gole. Była szansa na powiększenie przewagi ale tuż przed przerwą Czarnych uratowała poprzeczka. Ostatecznie zespół trenerów Piotra Śliwy i Pawłą Otachela schodził do szatni prowadząc 3:1 i nikt nie spodziewał się diametralnej zmiany sytuacji i tego, że druga odsłona będzie dla niego koszmarem. A jednak.

W 48 min Czarni zmniejszają deficyt do jednej bramki, sześć minut później wyrównują, by w 63 min objąć prowadzenie. Kropkę nad “i” na wagę awansu do półfinału postawili w siódmej minucie doliczonego czasu gry, ostatecznie wygrywając 5:3.  Bohaterem meczu był Jamael Gomez, który popisał się hat-trickiem. Po jednej bramce zdobyli Joseph Segent i Denis Dvoretsky. 

W ślady swoich starszych kolegów poszli także Czarni U-23, którzy doszli do finału State Cup w swojej kategorii wiekowej i mają szansę obronić trofeum sprzed roku.

W drodze do finału pokonali oni Wartę 6:3  (bramki: Hubert Grele i Dawid Molek po 2, Krystian Niziołek, Krzysztof Cicha) i Celtic FC 3-1 (Joseph Sergent, Denis Dvoretskiy, Dawid Molek). W wielkim finale, który odbędzie się 25 lipca w Techny Park zmierzą się ze zwycięzcą pojedynku: Durban FC – Steel City FC.

Nie powiodło się natomiast piłkarzom Wisły Chicago, którzy w ćwierćfinale State Cup ulegli Vikings 1:2. Bramkę dla “Wiślaków” zdobył w 10 min. Konrad Malinowski i utrzymywali oni prowadzenie do 75 min. Później opadli z sił, oddając inicjatywę rywalom, którzy nie tylko zdołali wyrównać, ale także zdobyć zwycięskiego gola, otwierającego im drogę do półfinału.

Dariusz Cisowski 

[email protected]

 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama