Policja otrzymała zgłoszenie o tonącym mężczyźnie około godz. 3 p.m. w czwartek, 16 lipca. Do zdarzenia doszło w rejonie 800 North Lake Shore Drive, w pobliżu plaży Ohio Street Beach, w części jeziora Michigan znanej jako Playpen
Funkcjonariusze jednostki patrolu wodnego Chicago Police wyciągnęli z wody 39-letniego mężczyznę jeszcze żywego, jednak był on nieprzytomny. W stanie krytycznym został przewieziony do Northwestern Memorial Hospital, gdzie później zmarł.
W chwili zdarzenia plaże w Chicago były zamknięte z powodu bardzo złej jakości powietrza, spowodowanej dymem z pożarów lasów w Kanadzie. Zakaz nie powstrzymał jednak części osób przed przebywaniem nad jeziorem i wejściem do wody.
To drugi podobny przypadek w ciągu dwóch dni. W środę po południu 70-letni mężczyzna zaczął tonąć w jeziorze Michigan w rejonie plaży Montrose na północy Chicago. Ratownicy wyciągnęli go z wody i przewieźli do szpitala w stanie krytycznym.
(tos)

