Notowany na 72. miejscu w światowym rankingu Majchrzak nie miał w Waszyngtonie szczęścia w losowaniu, bowiem już w pierwszej rundzie trafił na znacznie wyżej notowanego zawodnika - 21. na liście ATP Paula. Polaka, który notuje najlepszy sezon w karierze, nie zdeprymowała jednak różnica pozycji w zestawieniu, od początku nawiązał z rywalem wyrównaną walkę.
W pierwszym secie co prawda szybko został przełamany i przegrywał już 1:3, ale chwilę później odrobił straty, doprowadził do wyrównania, po czym w decydującym momencie po raz drugi przełamał rywala i wygrał premierową odsłonę 7:5.
Druga partia była jeszcze bardziej wyrównana i zacięta. Żaden z tenisistów nie był w stanie przełamać drugiego, chociaż w szóstym gemie Majchrzak nie wykorzystał pięciu break-pointów. Zwycięzcę tego seta i - jak się później okazało - całego meczu wyłonił tie-break. Polak nie zaczął najlepiej, ale po dwóch nieudanych akcjach przejął inicjatywę na korcie i wygrał 7-4.
Był to pierwszy mecz tych tenisistów w głównej drabince cyklu ATP.
W drugiej rundzie czekał już na Polaka inny Amerykanin - rozstawiony z numerem trzecim Taylor Fritz, który w pierwszej rundzie pokonał Belga Zizou Bergsa 6:3, 6:4. Majchrzak ma z nim bilans 0-1.
Piotrkowianin jest jedynym polskim tenisistą, który rywalizuje w stolicy USA.
Wynik meczu 1. rundy:
Kamil Majchrzak (Polska) - Tommy Paul (USA) 7:5, 7:6 (7-4). (PAP)

