Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama POLONEZ
piątek, 21 sierpnia 2026 15:31
Reklama KD Market

Sąd Najwyższy tymczasowo pozwolił Trumpowi na dalszą budowę sali balowej

Sąd Najwyższy USA w piątek tymczasowo pozwolił prezydentowi Donaldowi Trumpowi na dalszą budowę sali balowej przy Białym Domu. Przed tygodniem Trump zwrócił się do tego sądu z wnioskiem, by do czasu rozstrzygnięcia sporu prawnego prace mogły być kontynuowane.
Sąd Najwyższy tymczasowo pozwolił Trumpowi na dalszą budowę sali balowej

Autor: PAP/EPA/WILL OLIVER

Prezes Sądu Najwyższego USA John G. Roberts Jr. tymczasowo zezwolił na kontynuację budowy, wydając postanowienie o wstrzymaniu wykonania wcześniejszego nakazu sądu apelacyjnego. Daje to Sądowi Najwyższemu czas na rozpatrzenie odwołania wniesionego w miniony piątek przez prezydenta USA.

Trump zwrócił się do Sądu Najwyższego po tym, gdy tydzień wcześniej sąd apelacyjny nakazał administracji wstrzymanie prac nadziemnych na terenie powstającej sali balowej. Prace nad podziemną częścią obiektu, która według zapowiedzi władz ma służyć bezpieczeństwu, mogą być kontynuowane. Ma znaleźć się tam bunkier z dodatkowymi schronami przeciwbombowymi, instalacje wojskowe i medyczne. Trump zapowiedział, że również na dachu budynku ma powstać port dronowy, służący ochronie Waszyngtonu.

Sąd apelacyjny orzekł, że to Kongres sprawuje kontrolę nad finansowaniem prac budowlanych na terenie Białego Domu, oraz podkreślił, że projekt Trumpa nie został zatwierdzony na Kapitolu. Sąd zawiesił jednocześnie wykonanie swojego postanowienia na okres dwóch tygodni, aby pozwolić administracji Trumpa ubiegać się o interwencję przed Sądem Najwyższym.

W ramach tej interwencji prawnicy administracji argumentowali przed Sądem Najwyższym, że wstrzymanie budowy zagraża bezpieczeństwu narodowemu oraz bezpieczeństwu prezydenta Trumpa, jego rodziny i pracowników. Zwrócili się do sądu o zezwolenie na kontynuowanie prac do czasu rozstrzygnięcia sporu prawnego. Według administracji projekt ukończony jest w 65 proc.

Piątkowa decyzja Sądu Najwyższego wstrzymuje wyznaczony przez sąd apelacyjny dwutygodniowy termin. Nie wiadomo, jak długo będzie obowiązywać tymczasowa decyzja Robertsa, ale zazwyczaj pozostają one w mocy przez kilka dni, aby dać Sądowi Najwyższemu czas na pełne rozpatrzenie zasadności odwołania - podkreśliła gazeta „Washington Post”.

Pozew w sprawie budowy został skierowany do sądu przez stowarzyszenie na rzecz ochrony zabytków National Trust for Historic Preservation, które domaga się wstrzymania prac, argumentując, że projekt ruszył mimo braku odpowiednich zgód i autoryzacji Kongresu.

W minionym roku pod budowę sali balowej zburzono wschodnie skrzydło Białego Domu, które było historyczną siedzibą pierwszej damy i jej personelu. Trump zapowiada, że sala balowa zostanie otwarta we wrześniu 2028 roku, zapewnia, że zgromadził 400 mln dolarów na jej budowę, a środki pochodzą od darczyńców i od niego samego.

„WaPo” zwrócił w czwartek uwagę, że również budowa innej sali balowej, którą chce postawić prezydent USA, mierzy się z przeszkodami natury prawnej. Obiekt ma powstać w Irlandii, w miejscowości Doonbeg, gdzie znajduje się jedno z pól golfowych prezydenta.

Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama