Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama POLONEZ
wtorek, 25 sierpnia 2026 11:38
Reklama KD Market

Francuski turysta zmarł w Dolinie Śmierci przy temperaturze 47 stopni C.

W kalifornijskim Parku Narodowym Doliny Śmierci zmarł turysta z Francji. ABC News podała we wtorek, że do tragedii doszło po tym, jak jego pojazd utknął w błocie. Temperatura osiągnęła wtedy ok. 47 stopni Celsjusza.
Francuski turysta zmarł w Dolinie Śmierci przy temperaturze 47 stopni C.

Autor: Adobe Stock

Zgodnie z komunikatem prasowym parku, 68-letni Pierre Michel Formosa podróżował wraz z kolegą. Kiedy samochód ugrzązł w błocie, mężczyźni podjęli pieszą wędrówkę. Po przejściu około 2 km Formosa nie był w stanie kontynuować marszu. Drugi z nich szedł dalej i natrafił na przejeżdżającego kierowcę, po czym powiadomił władze.

Strażnicy parku (National Park Service), zastępca szeryfa powiatu Inyo oraz śmigłowiec kalifornijskiej policji drogowej rozpoczęli akcję poszukiwawczo-ratowniczą. Śmigłowiec zlokalizował Formosę i na miejscu stwierdzono jego zgon.

Trasa turystów wiodła przez równiny solne – obszar pokryty chlorkiem sodu, położony w niecce Badwater Basin. Pod cienką skorupą solną, w głębszych warstwach gruntu lub w wyniku podsiąkania wilgoci w alkalicznych osadach, może tworzyć się grząska, błotnista maź.

– Dolina Śmierci to niezwykłe miejsce, ale panujący tam upał, ogromne odległości i odosobnienie mogą stanowić zagrożenie – oświadczył m.in. dyrektor parku Mike Reynolds cytowany przez ABC News.

Park Narodowy Doliny Śmierci obejmuje tereny, gdzie zasięg sieci komórkowej jest ograniczony, a pomoc w nagłych wypadkach może znajdować się w odległości wielu godzin drogi – podkreśla komunikat parku.

Dolina Śmierci jest opisywana jako „najgorętsze miejsce na Ziemi”. W lipcu 1913 roku odnotowano rekordową temperaturę ok. 56,7 stopni C. Panuje tam też skrajnie suchy klimat.

Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama