W piątek Polacy pokonali Słoweńców 3:2, a Francuzi wygrali z Amerykanami 3:0. W niedzielę Polacy zagrają z Francuzami (godz. 17) i to spotkanie zdecyduje o zwycięstwie w zawodach, a trzy godziny wcześniej Słowenia zmierzy się z USA.
Krakowski turniej to dla biało-czerwonych jeden z ostatnich sprawdzianów formy przed wrześniowymi mistrzostwami Europy.
Polska – USA 3:1 (22:25, 25:15, 25:20, 25:22).
Polska: Jan Firlej, Wilfredo Leon, Jakub Majchrzak, Kewin Sasak, Aleksander Śliwka, Szymon Jakubiszak - Maksymilian Granieczny (libero) - Bartłomiej Bołądź, Marcin Komenda, Artur Szalpuk, Kamil Semeniuk.
USA: Micah Ma’a, Cooper Robinson, Merrick McHenry, Jake Hanes, Aaron Russell, Jeffrey Jendryk – Mason Briggs (libero) – Cole Hartke, Gabriel Garcia, Andrew Rowan.
Inauguracyjny set sobotniego spotkania lepiej rozpoczęli Amerykanie. Gdy było 7:11, trener Polaków Nikola Grbić poprosił o czas. Reprymenda najwyraźniej była skuteczna, gdyż po chwili jego podopieczni prowadzili 12:11. Duża była w tym zasługa młodego środkowego Jakuba Majchrzaka. Z przyjęciem jego zagrywki przez chwilę spore problemy mieli rywale. Kryzys w zespole USA trwał jednak krótko. Goście szybko wrócili na prowadzenie, a następnie mieli inicjatywę już do ostatniej akcji tej części meczu.
Druga odsłona toczyła się już pod dyktando biało-czerwonych. Szczególnie imponowali wówczas grą blokiem. Rywale mieli też problemy z przeprowadzaniem skutecznych akcji po zagrywkach Kewina Sasaka. Było 17:9, 24:12. Amerykanie obronili trzy piłki setowe, lecz za moment zepsuli zagrywkę i w meczu było 1:1.
Podobny przebieg miał trzeci set. Polacy stosunkowo szybko wypracowali sobie wyraźną przewagę. Było 16:11, 20:14, 24:18. Triumfatorem tegorocznej Ligi Narodów nie udało się wykorzystać dwóch setboli, ale dopięli swego po ataku ze środka Szymona Jakubiszaka i objęli prowadzenie 2:1.
Ekipie USA nie udało się przedłużyć spotkania. W czwartej partii gra była zacięta do wyniku 17:17. Potem trzy punkty z rzędu zdobyli Polacy. Rywale zmniejszyli jeszcze straty (21:22), ale nie zdołali odwrócić losów seta. Ostatni punkt tym meczu zdobył Kamil Semeniuk.
Najwięcej punktów dla Polski uzyskali Majchrzak - 13 i Sasak - 12, zaś dla USA Aaron Russell - 20 i Cooper Robinson - 12.
Memoriał Wagnera rozgrywany jest od 2003 roku, z przerwą w 2020 roku, kiedy nie odbył się z powodu pandemii COVID-19. Od 2016 jego gospodarzem jest krakowska Tauron Arena. Celem turnieju jest uhonorowanie pamięci najwybitniejszego polskiego trenera siatkówki - Huberta Jerzego Wagnera, który doprowadził reprezentację do mistrzostwa świata w 1974 roku i złotego medalu olimpijskiego w 1976 roku.
Rafał Czerkawski (PAP)

