Do zdarzenia doszło w sobotę, 29 sierpnia około 11.30 p.m. w rejonie 5400 S. Cottage Grove Ave. w dzielnicy Washington Park na południu Chicago. Według policji, funkcjonariusze byli na miejscu, monitorując duży tłum, gdy ktoś otworzył ogień, raniąc kilkanaście osób.
Łącznie 15 osób zostało rannych, z czego jedna w stanie krytycznym została przewieziona do szpitala, gdzie zmarła. Biuro lekarza sądowego powiatu Cook podało, że ofiara to 35-letni Rontonio M. Guterz z Chicago.
Stan pozostałych osób rannych lekarze określili jako dobry. Wśród ofiar zarówno mężczyźni, jak i kobiety w wieku od 21 do 47 lata.
Do poniedziałku rano nikogo nie aresztowano. Cook County Crime Stoppers – organizacja, której celem jest pomaganie organom ścigania w rozwiązywaniu przestępstw poprzez pozyskiwanie informacji od mieszkańców – początkowo wyznaczyła nagrodę w wysokości 10 tys. dolarów za informacje prowadzące do aresztowania sprawcy. Dodatkowe 5 tysięcy dolarów zaoferowała organizacja The Uvalde Foundation For Kids.
Tragicznej nocy w okolicy strzelaniny miało miejsce kilka zgromadzeń. Spotkali się między innymi byli mieszkańcy zamkniętego już osiedla Robert Taylor Homes.
Radna 20 okręgu Jeanette Taylor powiedziała, że w zgromadzony w parku tłum strzelał ktoś z drugiej strony ulicy.
W sprawie strzelaniny głos zabrali gubernator Illinois J.B. Pritzker oraz burmistrz Brandon Johnson.
Pritzker napisał w mediach społecznościowych, że „nie ma tutaj miejsca na przemoc z użyciem broni, a organy ścigania będą pracować nieprzerwanie, aby zapewnić pociągnięcie winnych do odpowiedzialności i zadbać o bezpieczeństwo społeczności”.
„Dla tak wielu naszych rodzin jest to przerażające i budzi ogromny lęk” – powiedział w niedzielę o tragedii burmistrz Johnson. Dodał: „nie pozwolimy, aby ta tragedia nas powstrzymała ani zniechęciła”.
W poniedziałek policja kontynuowała śledztwo.
(jm)

