We wtorkowym oświadczeniu Kaczyński, uzasadniając złożenie projektu podkreślił, że powołanie Komisji Zaufania Publicznego jest „dużo lepszym rozwiązaniem” niż przedstawione dotychczas propozycje.
Kaczyński krytycznie odniósł się do pomysłu utworzenia ws. Zondacrypto sejmowej komisji śledczej, co zaproponował b. polityk PiS, lider Rozwoju Plus Mateusz Morawiecki. – Myśmy się napatrzyli tych wszystkich operacji, które były wykonywane przy okazji powołanych na początku tej kadencji Sejmu komisji (śledczych) – powiedział.
W ocenie prezesa PiS „to się po prostu powtórzy” w przypadku utworzenia ws. Zondacrypto sejmowej komisji śledczej. Dlatego, jak dodał, proponuje powołanie Komisji Zaufania Publicznego.
- Złożymy ten projekt ustawy, będziemy namawiali innych (do poparcia) i będziemy sprawdzali, kto rzeczywiście chce dojść do prawdy w tej sprawie, a kto tak naprawdę nie chce dojść do prawdy, dlatego, że najwyraźniej w ten, czy w inny sposób, był z tym przedsięwzięciem (Zondacrypto - PAP) związany – podkreślił Kaczyński.
Doprecyzował, że taka komisja miałaby prawo do m.in. przesłuchań, korzystania z pomocy organów ścigania w przypadku braku odzewu na wezwanie do przesłuchania czy prawo do przekazywania wniosków do prokuratury. - W możliwym zakresie (w jurysdykcji komisji - PAP) byłoby doprowadzenie do tego, by osoby, które poniosły straty, uzyskiwały odszkodowania - dodał.
Rzecznik partii Rafał Bochenek dodał, że komisja ma być „apolityczna” i składałaby się z 15 ekspertów. Podkreślił, że w sprawie Zondacrypto PiS „nie ma nic do ukrycia”.
Postępowanie ws. giełdy kryptowalut Zondacrypto jest prowadzone od kwietnia przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy. Dotychczas wpłynęło kilka tysięcy zawiadomień o przestępstwie.
Na początku sierpnia br. śledztwo ws. Zondacrypto zostało połączone z postępowaniem w śląskim wydziale Prokuratury Krajowej, związanym z zaginięciem Sylwestra Suszka - założyciela poprzedniczki Zondacrypto, giełdy kryptowalut BitBay. Suszek zniknął w marcu 2022 r. Połączone śledztwo prowadzi obecnie śląski wydział PK.
W śledztwie został zatrzymany i usłyszał zarzuty m.in. prezes PKOl Radosław P., który miał kontakty z szefem Zondacrypto Przemysławem Kralem. Według szefa MSWiA Marcina Kierwińskiego, za karierą Radosława P. stoją ludzie związani z Prawem i Sprawiedliwością. - Wina polityczna Kaczyńskiego i Morawieckiego jest bezsporna - ocenił Kierwiński w ubiegłym tygodniu.
W ub. tygodniu pojawiły się doniesienia m.in. o spotkaniu w 2025 r. posła PiS Michała Moskala oraz byłego funkcjonariusza CBA Artura Chodzińskiego z Kralem. Według portali, poseł chciał współpracować z giełdą Zondacrypto, która kilka miesięcy później upadła. Moskal oświadczył, że z Kralem rozmawiał tylko raz. Podkreślił, że ani on, ani fundacja, z którą współpracuje (Fundacja ORGiD - Obserwatorium Rozwoju Gospodarki i Demokracji - PAP), nie podjęli współpracy z Zondacrypto i jego prezesem oraz nie przyjęli od nich żadnych środków.
Rzecznik PiS Rafał Bochenek zaznaczył wtedy, że Moskal nie informował kierownictwa PiS o swoim wyjeździe na Ibizę i nie reprezentował tam partii. W poniedziałek Moskal w rozmowie z Kanałem Zero powiedział, że rozmawiał o sprawie z Kaczyńskim i Błaszczakiem. - Nic mi nie wiadomo, żebym miał ponieść konsekwencje partyjne — dodał.
Wirtualna Polska i TVN24 podały, że poszukiwany listem gończym były wiceminister sprawiedliwości, poseł PiS Marcin Romanowski szukał azylu w Dubaju na początku 2026 r., a miał mu w tym pomagać Przemysław Kral; w kontakcie pomiędzy nimi miał pośredniczyć Bartosz Lewandowski, ówczesny adwokat obu mężczyzn. Lewandowski powiedział, że nie był inicjatorem spotkania Krala z Romanowskim, choć brał w nim udział. Dodał, że nie miał wiedzy o ewentualnych staraniach Romanowskiego o wizę do Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
Również w ubiegłym tygodniu portal Onet informował, że jesienią 2025 r. Zondacrypto oraz Telewizja Republika rozpoczęły negocjacje ws. zakupu przez giełdę kryptowalut pakietu akcji stacji. Według portalu list intencyjny podpisał prezes Republiki Tomasz Sakiewicz, ale nie zrobił tego Kral. Według Sakiewicza to Zondacrypto była inicjatorem rozmów o zakupie pakietu akcji stacji oraz to on finalnie powstrzymał realizację transakcji.
Na początku lipca klub PiS złożył w Sejmie podobny projekt dot. powołania apolitycznej Komisji Zaufania Publicznego; miałaby ona zbadać zarządzanie i nadzór nad publicznymi szpitalami oraz innymi publicznymi podmiotami leczniczymi w Warszawie. Projekt był pokłosiem nieprawidłowości do jakich miało dojść w Szpitalu Południowym w Warszawie. Na początku sierpnia zakończyły się konsultacje społeczne nad tym projektem. (PAP)

