Kuratorium oświatowe Chicago Public Schools (CPS) pozwało rząd federalny w marcu. Władze okręgu szkolnego argumentowały, że Departament Edukacji USA odebrał dotacje bez przeprowadzenia procedury wymaganej przez prawo.
Sprawa zakończyła się ugodą 27 sierpnia, w myśl której Departament Edukacji zgodził się zwrócić pieniądze, a pozew został wycofany.
CPS nie podało dokładnej kwoty, jaką otrzyma w ramach porozumienia. Kiedy jednak w 2025 roku Departament Edukacji poinformował o wstrzymaniu dotacji, chodziło o około 6 milionów dolarów oraz finansowanie na kolejne lata.
Przedstawiciele CPS zapowiedzieli, że będą współpracować z Departamentem Edukacji, aby pieniądze jak najszybciej trafiły do szkół i uczniów.
Federalne fundusze przeznaczone są na specjalistyczne programy w tzw. magnet schools CPS. Obejmują między innymi programy indywidualnego nauczania oraz zajęcia z nauk ścisłych, inżynierii i technologii w szkołach o największych potrzebach.
Po odebraniu federalnych pieniędzy CPS musiało znaleźć inne środki na wynagrodzenia pracowników oraz wykorzystać fundusze rezerwowe, aby utrzymać programy pozalekcyjne. W pozwie dystrykt argumentował, że nagłe wstrzymanie finansowania zagroziło programom rozwijanym przez CPS przez ponad 10 lat.
Spór był związany z działaniami administracji prezydenta Donalda Trumpa wobec polityki CPS dotyczącej praw obywatelskich i ochrony przed dyskryminacją ze względu na płeć, w tym zasad dotyczących uczniów transpłciowych. Departament Edukacji USA kwestionował również program CPS mający poprawić wyniki w nauce czarnoskórych uczniów, argumentując, że może on działać na niekorzyść białych i azjatyckich uczniów oraz pracowników.
CPS nie wycofało się z tych zasad. Władze dystryktu twierdziły w pozwie, że w pełni współpracowały z federalnym Biurem Praw Obywatelskich podczas prowadzonego dochodzenia.
Ugoda kończy jeden ze sporów finansowych między administracją prezydenta Trumpa a chicagowskimi szkołami publicznymi.
Był to jeden z kilku przypadków, w których administracja prezydenta Trumpa próbowała zmusić dystrykty szkolne do ograniczenia ochrony praw obywatelskich oraz przepisów wynikających z Title IX, zakazujących dyskryminacji ze względu na płeć. Działania te dotyczyły przede wszystkim zasad chroniących uczniów transpłciowych.
Departament Edukacji nie odpowiedział na pytania, dlaczego zdecydował się na zawarcie ugody z CPS.
(tos)

