Na Santiago Bernabeu Real zaprezentował się w sposób typowy dla drużyn prowadzonych przez portugalskiego trenera Jose Mourinho: oddał inicjatywę rywalom, którzy przeważali praktycznie we wszystkich statystykach ofensywnych, ale bezlitośnie wykorzystywał ich błędy.
W 14. minucie obrońcy mistrzów Włoch, których w 2010 roku Mourinho poprowadził do triumfu w Champions League i potrójnej korony, stracili piłkę przed własnym polem karnym. Reprezentant Maroka Brahim Diaz podał do Kyliana Mbappe, a Francuz zdobył swoją 71. w karierze bramkę w tych rozgrywkach. W klasyfikacji wszech czasów wyprzedza go tylko czterech piłkarzy, którzy grają obecnie poza Europą, w tym rekordzista Cristiano Ronaldo (140) i Robert Lewandowski (109).
W 23. błąd popełnił z kolei hiszpański bramkarz Interu Josep Martinez, który próbował zmylić zwodem biegnącego w jego stronę Federico Valverde, ale Urugwajczyk nie dał się nabrać i posłał piłkę do siatki.
Niecały kwadrans przed końcem straty gości zmniejszył Brazylijczyk Carlos Augusto, ale ostatecznie trzy punkty wywalczyli gospodarze.
W Porto o zwycięstwie Manchesteru City przesądził niezawodny Norweg Erling Haaland, który zdobył obie bramki (47. i 90+1.). W sumie w LM ma ich 59 i jest siódmy w klasyfikacji wszech czasów.
Kiwior rozegrał cały mecz, Jan Bednarek pauzował za kartki, a Oskar Pietuszewski wciąż leczy kontuzję.
W rozegranych równocześnie spotkaniach Lille przegrało u siebie z Betisem Sewilla 2:3, a Borussia Dortmund wygrała w Niemczech z Villarrealem 3:2. W pierwszej połowie debiutujący w Champions League 18-letni grecki pomocnik BVB Konstantinos Karetsas zasłabł, położył się na murawie i został z niej zniesiony na noszach. Niemiecki klub poinformował później, że piłkarz miał problemy z układem krążenia i pojechał do szpitala na badania, ale czuł się już lepiej.
Z kolei we wcześniejszych meczach Aston Villa, bez kontuzjowanego Matty'ego Casha, pokonała na wyjeździe Club Brugge 3:2, a w Atenach lokalny AEK wygrał z debiutantem LASK Linz 1:0.
Pozostałe spotkania 1. kolejki odbędą się w środę i czwartek. Ciekawsze wydają się pary środowe, bo tego dnia zagrają m.in. Liverpool z Atletico Madryt czy Napoli z Arsenalem Londyn. Również tego wieczoru zaprezentuje się broniące trofeum Paris Saint-Germain, którego rywalem w stolicy Francji będzie Slovan Bratysława.
Drużyny z lokat 1-8 po ośmiu kolejkach zakwalifikują się do 1/8 finału, a te z miejsc 9-24 powalczą o awans do tej rundy w barażach. Finał zaplanowano na 5 czerwca przyszłego roku w Madrycie. (PAP)

