Zgodnie z treścią pozwu, opisanego przez kancelarię prawną Gould, Grieco & Hensley, do zdarzenia doszło 7 lutego 2026 roku w siedzibie bractwa Alpha Delta Phiprzy 5700 South University Ave. w Chicago. Podczas przyjęcia kobieta miała otrzymać od jednego z członków bractwa kieliszek alkoholu nieznanego pochodzenia. Wkrótce po jego wypiciu poczuła silne zawroty głowy i straciła równowagę. Według pozwu mężczyzna zwabił ją do sypialni na piętrze i wykorzystując jej stan, dopuścił się gwałtu, mimo jej wielokrotnych protestów i braku zgody. Po napaści inny członek bractwa miał uniemożliwiać znajomym poszkodowanej wejście do pokoju.
Następnego ranka kobieta zgłosiła sprawę chicagowskiej policji, a następnie udała się do szpitala Advocate Illinois Masonic Medical Center na badania lekarskie.
Jednym z głównych zarzutów zawartych w pozwie jest to, że zarówno władze uniwersytetu, jak i bractwa Alpha Delta Phi od lat wiedziały o zgłoszeniach dotyczących napaści seksualnych w tym samym budynku. W dokumencie przywołano incydenty badane przez policję od 2009 roku, w tym interwencje służb ratunkowych oraz skargi zgłaszane bezpośrednio władzom uczelni i publikowane w mediach społecznościowych. Mimo to, jak twierdzi powódka, nie wprowadzono odpowiednich środków bezpieczeństwa, takich jak obowiązkowa obecność trzeźwych osób nadzorujących imprezy czy ograniczenie dostępu do pomieszczeń mieszkalnych na piętrach.
(db)

