Przez cztery dni pierwszego weekendu listopada na scenie tej popularnej placówki kulturalno-rozrywkowej rozbrzmiewały jazzowe utwory grane przez liczną grupę wykonawców tego gatunku muzycznego.
Festiwal rozpoczął się w piątek występem polonijnych poetów, Janusza Klisia i Katarzyny Jablonowskiej, którzy podzielili się z publicznością swoją poezją o tematyce zadusznej. W sobotę wystąpił osiemnastoosobowy Big Band In Sesscion Jazz Orchestra z solistką Katarzyną Karczyńską. W programie koncertu znalazły się klasyki amerykańskiej muzyki swingowej. Publiczność wysłuchała między innymi utworów Glena Millera, Benny’ego Goldmana, Williama Jamesa Basie i innych wirtuozów jazzowej klasyki. Publiczność przeżyła niezapomniany wieczór z muzyką lat czterdziestych ubiegłego wieku.
W niedzielę zagrało występujące już po raz piąty na zaduszkach trio Kayle Downs z Kalifornii oraz Mike Allemana, znakomity gitarzysta i profesor University of Chicago kształcący nowe kadry muzyków jazzowych. Finałem jazzowych czterodniowych prezentacji muzycznych był koncert w Dzień Zaduszny, na który złożyły się występy znakomitego duetu muzycznego, wirtuoza gry na organach Hammonda Isaiaha Keitha i perkusisty Petera Macka. W drugiej odsłonie wieczoru na scenie pojawiło się pięciu muzyków z grupy Jam Session Roberta Swistelnickiego. Wraz z liderem grupy wystąpili: wokalistka Anna Everling, wirtuoz skrzypiec Mark Feldman, gitarzysta Dave Miller i basista Ethan Philion.
– Po 25 latach opuściliśmy Teatr Chopina i przenieśliśmy się na przedmieścia do Art Gallery Kafe. Jest to wynikiem zarówno niespodziewanych perturbacji z miejscem w Teatrze Chopina, jak i tego, że wychodzimy naprzeciw oczekiwaniom publiczności, żeby impreza odbyła się w bardziej dostępnym miejscu. Jak wiemy, polska diaspora coraz liczniej żyje na północno-zachodnich przedmieściach i stąd również decyzja, żeby w ten rejon przenieść tę naszą imprezę bliżej skupiska polonijnego. Tegoroczny festiwal podzieliśmy na cztery dni tak, aby każdy mógł znaleźć coś interesującego dla siebie – powiedział Tadeusz Żaczek.
Z okazji koncertów specjalny wystrój zyskało wnętrze klubu przy 127 N E. Front St. w Wood Dale. Na ścianach zawisły zdjęcia z wystawy fotograficznej przygotowanej w minionym roku na ćwierćwiecze festiwalu, które w minionym roku były prezentowane w Dwell Studio. W przerwach koncertów publiczność była zapraszana przez organizatorów na tradycyjny staropolski poczęstunek.
Przygotowanie takiego festiwalu wymaga dużego zaangażowania organizacyjnego wielu osób, tym bardziej jeżeli dla imprezy na skutek perturbacji i braku zgody ze strony Teatru Chopina organizatorzy musieli w ostateczności szukać nowego miejsca. Naprzeciw oczekiwaniom organizatorów wyszli właściciele Art Gallery Kafe Monika i Robert Bortowie.
– To, że udało nam się to wszystko zorganizować i przeprowadzić, to wielka zasługa właścicieli Art Gallery Kafe, którzy znakomicie się sprawdzili od strony organizacyjnej. Zadbali o scenografię, przygotowanie projektu plakatów, nagłośnienie i wiele innych spraw związanych bezpośrednio z przebiegiem imprezy. Chcę im za to serdecznie podziękować – powiedział twórca festiwalu Tadeusz Żaczek.
Tekst i zdjęcia: Andrzej Baraniak/NEWSRP

