Zagrożeni karą śmierci
Chicago (Inf. wł.) – Ta wystawa jest sukcesem w swojej misji nauczania o cnocie bezinteresowności, odwagi i ukazuje nam, jak życiowe wybory jednostek mogą zmienić bieg historii dla całych pokoleń ludzi – powiedział skarbnik stanu Illinois Dan Rutherford podczas otwarcia wystawy “Sprawiedliwi wśród Narodów Świata – pomoc Polaków dla ludności żydowskiej w Małopolsce w latach 1939-1945”, które szesnastego lipca odbyło się w siedzibie władz stanowych przy 100 W. Randolph w centrum “Wietrznego Miasta”
– Wystawa, która została dzisiaj odsłonięta w Thompson Center, jest sponsorowana przez Instytut Pamięci Narodowej i została otwarta dzięki współpracy Konsulatu Generalnego RP w “Wietrznym Mieście” z Biurem Skarbnika Stanu Illinois, a głównie dzięki inicjatywie konsula generalnego Zygmunta Matyni i skarbnika Dana Rutherforda – powiedział podczas uroczystości zastępca konsula generalnego, konsul Robert Rusiecki.
Mówiąc o wystawie konsul Rusciecki podkreślił, że jest ona upamiętnieniem Polaków z terenów południowej Polski, którzy podczas II wojny światowej wykazali się niezwykłą odwagą i z narażeniem własnego życia oraz życia swoich rodzin ratowali żydowskich mężczyzn, kobiety i dzieci przed zagładą. Wystawa jest hołdem dla tych ludzi, którzy ratując jedno życie zapisali się w historii całych pokoleń.
– Ta wystawa ma szczególną wagę. Bardzo się cieszymy, że wspólnie ze skarbnikiem, i w jego siedzibie, możemy rozpocząć prezentację tej ekspozycji na terenie Chicago. Każdego dnia do tego miejsca trafia kilka tysięcy interesantów, a na dodatek budynek jest na tyle interesujący architektonicznie, że zwłaszcza w sezonie letnim bywa tutaj bardzo dużo turystów, którzy będą mogli zapoznać się z wystawą.
Ludzie zatrzymują się, ogladają tę wystawę, pomimo że ekspozycja jest dosyć trudna w odbiorze, bo składa się z wielu fotografii oraz dużej ilości tekstów. Nie ma widoków, które by przyciągały uwagę widza z dalszej odległości.
Jest to bardzo symboliczne, że w Chicago, gdzie jest tak duża społeczność polska, wspólnie z Amerykanami prezentujemy wystawę dotyczącą polskiej historii. Okazuje się, że polska historia ciągle żyje i musimy zrobić wszystko, żeby żyła nadal, żeby uniknąć wszystkich przekłamań, wszystkich nierozsądnych wypowiedzi, z którymi stykamy się po dzień dzisiejszy, a które w ogóle nie powinny mieć miejsca.
Okazuje się, że nadal trzeba przypominać i edukować, trzeba prezentować wszelkimi możliwymi sposobami prawdę o tamtych tragicznych czasach. Pragnę przekazać serdeczne podziękowania dla Biura Skarbnika i samego skarbnika Dana Rutherforda, że pomaga nam zwiększyć obszar naszego oddziaływania w tej misji, żeby ciągle edukować społeczność międzynarodową o prawdzie lat minionych – podkreślił konsul Rusiecki.
Wystawa składa się z dwudziestu czterech paneli, na których znajdują się zdjęcia i krótkie opisy w języku polskim i angielskim. W dużej części są to zdjęcia ukazujące realia tamtych czasów. Pokazują osoby duchowne, świeckie, jednym słowem konkretnych ludzi, którzy pomimo zagrożnia karą śmierci odważyli się dać schronienie Żydom. Ukazani są ci, którzy pomagali i przetrwali, oraz ci, którzy za swoją postawę zapłacili swoim i swoich najbliższych życiem.
Na jednym z paneli zaprezentowana została położona niedaleko Łańcuta wieś Markowa, która przed wojną liczyła około 4500 mieszkańców. Mieszkało w niej wówczas około 120 Żydów. Wielu markowskich Żydów Niemcy zamordowali w lasach koło Woli Pełkińskiej i w obozie zagłady w Bełżcu. Część zamordowali w Markowej w 1942 roku.
Nieliczni pozostali przy życiu szukali schronienia u Polaków. Mimo kary śmierci, wymierzanej za pomoc ludności żydowskiej, mieszkańcy Markowej ukrywali co najmniej 25 Żydów. Wielu z nich zapłaciło za to życiem, tak jak wielodzietna rodzina Józefa i Wiktorii Ulmów, których 24 marca 1944 r. rozstrzelano wraz z mieszkającymi u nich Żydami. Siedemnaścioro ludzi, w tym ośmioro dzieci, zginęło tylko za to, że byli Żydami lub Polakami, którzy odważyli się udzielić im zakazanej pomocy, gdyż obywatele polscy byli jedynymi na całym obszarze okupowanej przez Niemców Europy, którzy wraz z rodzinami byli karani śmiercią za pomoc Żydom. Pomimo tego bestialskiego mordu, okres okupacji w Markowej udało sie przeżyć siedemnastu Żydom. Podobnych przykładów było wiele. Żydów ukrywali chłopi, ziemianie i duchowni. Na terenie Małopolski za ich ukrywanie zostało zamordowanych ponad 350 Polaków.
Ponieważ pamięć ludzka szybko się zaciera, deformuje, a dodatkowo w niewielkim stopniu dociera do młodego pokolenia, istnieje konieczność ciągłego przypominania pozytywnych postaw bohaterów naszej polskiej historii i temu celowi służy otwarta w miniony poniedziałek wystawa, która będzie czynna do najbliższego poniedziałku. Do budynku stanowego powróci jeszcze w październiku. W międzyczasie zostanie pokazana na chicagowskich uniwersytetach.
Warto wspomnieć, że za uratowanie Żydów z Holocaustu ponad dziewiętnaście tysięcy osób na całym świecie zostało uhonorowanych przez państwo Izrael tytułem “Sprawiedliwi wśród narodów świata”. W tym gronie jest ponad 6300 obywateli polskich. Wielu z bohaterów, tak jak Weronika Andrzejczak, nie doczekało się jednak uznania.
Tekst i zdjęcia:
AB/NEWSRP
(Zdjęcia dostępne są na stronie: www.newsrp.smugmug.com)








