Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama KD Market

Christie kokietuje herbaciarzy

Uchodzący za umiarkowanego republikanina gubernator New Jersey Chris Christie prawdopodobnie poważnie rozważa możliwość ubiegania się o urząd prezydenta. Przypuszczenia te potwierdza jego odmowa podpisania ustawy o kontroli broni. W ten sposób gubernator usiłuje przypodobać się członkom Tea Party i republikanom, którzy posiadanie broni uważają za patriotyczny obowiązek.



Chodziło o bardzo skromną kontrolę, mianowicie ograniczenie pojemności magazynków z 15 do 10 kul. Gubernator przekalkulował, że nie warto narażać się herbaciarzom, gdy blisko 80 proc. tychże jest przeciwna jakimkolwiek ograniczeniom. W zamian opowiedział się za serią reform w zakresie leczenia psychicznie chorych, w tym ułatwieniami w kierowaniu na przymusową terapię. Trudno się w tej sprawie nie zgodzić z gubernatorem, bo akurat ta dziedzina opieki medycznej jest poważnie zaniedbana. Christie nie wziął jednak pod uwagę faktu, że wielu ludzi sięga po broń w momencie chwilowej niepoczytalności.

Odrzucając zatwierdzoną przez stanową legislaturę ustawę, gubernator wyraził przekonanie, że liczba kul w magazynku nie powstrzyma masakr. Może nie powstrzyma, ale potencjalnym ofiarom da szansę na ucieczkę, gdy szaleńcowi skończą się naboje.

Decyzja Chrisa Christie – pilnie obserwowanego od dnia, w którym popełnił „pomyłkę”, dziękując i chwaląc prezydenta Obamę za pomoc po uderzeniu huraganu Sandy w wybrzeża New Jersey – ma chyba więcej wspólnego z przekonaniami konserwatywnych wyborców z Iowa i New Hampshire niż z wyborcami z New Jersey. W wyborach prezydenckich najbardziej liczą się bowiem pierwsze zwycięstwa – Iowa i New Hampshire nadają ton całym wyborom.

(eg)
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama